Czerwone Gitary powstały w styczniu 1965 roku w Gdańsku i w ciągu zaledwie kilku lat znalazły się wśród najpopularniejszych polskich zespołów. Grupa stworzyła repertuar obejmujący młodzieżowy bigbit, gitarowy rock, melodyjny pop i bardziej refleksyjne piosenki, a utwory takie jak „Anna Maria”, „Kwiaty we włosach”, „Biały krzyż”, „Ciągle pada” czy „Nie spoczniemy” przetrwały znacznie dłużej niż moda, w której powstawały, rapowo.pl podaje.
W centrum najbardziej znanego okresu działalności znaleźli się Krzysztof Klenczon oraz Seweryn Krajewski, ale opowiadanie o Czerwonych Gitarach wyłącznie przez te dwa nazwiska byłoby uproszczeniem. Jerzy Kossela współtworzył koncepcję pierwszego zespołu, Bernard Dornowski był ważnym głosem i instrumentalistą, Henryk Zomerski należał do pierwotnego składu, a Jerzy Skrzypczyk połączył początki grupy z jej późniejszą działalnością. To właśnie wielość autorów, głosów i muzycznych temperamentów zbudowała charakter zespołu.
Dzieciństwo i wczesna edukacja muzyczna
Biografia zespołu nie ma jednego dzieciństwa. Czerwone Gitary powstały ze spotkania muzyków wychowanych w różnych miejscach i zdobywających doświadczenie w kilku formacjach działających na Wybrzeżu. Najlepiej widać to na przykładzie dwóch najważniejszych kompozytorów klasycznego okresu.
Klenczon urodził się 14 stycznia 1942 roku w Pułtusku, ale dorastał w Szczytnie. Nie przechodził typowej drogi klasycznie wykształconego gitarzysty. Jego rozwój był mocno związany z samodzielną nauką, fascynacją współczesną muzyką i praktyką sceniczną. Ważny okazał się Festiwal Młodych Talentów w Szczecinie oraz późniejsza działalność w Niebiesko-Czarnych, jednym z podstawowych zespołów pierwszej fali polskiego bigbitu.
Krajewski urodził się w 1947 roku w Nowej Soli, a dorastał w Sopocie. W przeciwieństwie do Klenczona zdobywał regularne wykształcenie muzyczne. Jeszcze jako uczeń funkcjonował jednak w rzeczywistości, w której granie bigbitu nie zawsze było dobrze widziane przez szkolne władze. We wczesnym okresie działalności Czerwonych Gitar występował więc pod pseudonimem Robert Marczak. Jerzy Skrzypczyk używał z podobnych powodów nazwiska Jerzy Geret.
Różnica między bardziej intuicyjnym, gitarowym temperamentem Klenczona a muzycznym przygotowaniem Krajewskiego stała się jednym z najciekawszych napięć w brzmieniu zespołu.
Środowiskiem, bez którego historia Czerwonych Gitar wyglądałaby zupełnie inaczej, było Trójmiasto. Sopocki Non-Stop, gdańskie kluby studenckie, Niebiesko-Czarni i wcześniejsza grupa Pięciolinie tworzyły sieć ludzi oraz miejsc, gdzie młoda polska muzyka mogła testować nowe pomysły. Podobną wagę przełomowych środowisk dla polskiej sceny pokazuje także historia polskiego rapu od lat 90. do streamingu, choć chodzi już o zupełnie inną epokę, technologię i język.

„To był jeden z pomysłów, których nie muszę się wstydzić” — Franciszek Walicki wspominał sopocki Non-Stop.
Pierwsze kroki w branży i pierwsze nagrania
Za oficjalną datę powstania zespołu przyjmuje się 3 stycznia 1965 roku. Podczas spotkania w gdańskiej kawiarni Cristal ustalono nazwę i założenia nowej formacji. Pierwszy skład tworzyli Bernard Dornowski, Krzysztof Klenczon, Jerzy Kossela, Jerzy Skrzypczyk oraz Henryk Zomerski. Seweryn Krajewski początkowo występował z grupą gościnnie, a pod koniec 1965 roku zajął miejsce Zomerskiego.
Nazwa nie wymaga skomplikowanej interpretacji. Muzycy rzeczywiście korzystali z czerwonych gitar, a Franciszek Walicki wcześniej zaproponował właśnie takie określenie formacji. Konkurencyjną nazwą miały być „Maskotki”. W głosowaniu zwyciężyły Czerwone Gitary.
Pierwszy rok działalności przyniósł występy w Non-Stopie, nagrania radiowe oraz pierwszą płytę zawierającą cztery piosenki. Zespół szybko przeszedł od lokalnego środowiska do ogólnopolskich tras.
Najważniejsze elementy wczesnej strategii grupy były bardzo konkretne:
- tworzenie własnych kompozycji zamiast budowania repertuaru głównie na zagranicznych coverach;
- wyraziste, łatwo rozpoznawalne gitarowe brzmienie;
- wielogłosowe partie wokalne;
- proste, ale nieprzypadkowe melodie;
- teksty osadzone w doświadczeniach młodej publiczności.
Jesienią 1965 roku Czerwone Gitary ruszyły w trasę z hasłem, które dobrze oddawało energię pierwszego okresu.
„Gramy i śpiewamy najgłośniej w Polsce” — głosiło hasło pierwszej trasy koncertowej zespołu.
Debiutancki album „To właśnie my” nagrano w 1966 roku w ciągu dwóch dni. Pierwszy nakład wyniósł 160 tysięcy egzemplarzy. Krótko później z zespołu odszedł Jerzy Kossela, a coraz większą odpowiedzialność za artystyczny kierunek grupy przejął Klenczon.
Złota era twórczości — albumy i największe piosenki
Druga połowa lat 60. była okresem największej popularności klasycznego składu. Album „Czerwone Gitary 2” ukazał się w 1967 roku, a „Czerwone Gitary 3” w 1968 roku. Zespół nie musiał już udowadniać, że bigbit może funkcjonować po polsku. Pytanie dotyczyło raczej tego, jak daleko można rozwinąć jego własną odmianę.
Największe przeboje Czerwonych Gitar nie brzmią jak seria identycznych utworów. „Matura” opiera się na młodzieżowej bezpośredniości, „Kwiaty we włosach” na wyjątkowo chwytliwej melodii, „Anna Maria” pokazuje bardziej liryczną stronę zespołu, a „Biały krzyż” ma zupełnie inny ciężar emocjonalny i historyczny.
| Okres | Wybrane utwory i albumy | Znaczenie |
|---|---|---|
| 1965–1966 | „Bo ty się boisz myszy”, „Matura”, „Historia jednej znajomości”, „To właśnie my” | ukształtowanie młodzieżowego stylu zespołu |
| 1967–1968 | „Nie zadzieraj nosa”, „Kwiaty we włosach”, „Takie ładne oczy” | szczyt popularności bigbitowego brzmienia |
| 1969–1970 | „Anna Maria”, „Biały krzyż”, „Czerwone Gitary 3”, „Na fujarce” | większa dojrzałość kompozycyjna i emocjonalna |
| lata 70. | „Płoną góry, płoną lasy”, „Ciągle pada”, „Nie spoczniemy” | dominująca rola kompozytorska Krajewskiego |
| kolejne dekady | koncerty, powroty, nowe nagrania | funkcjonowanie katalogu poza epoką bigbitu |
W 1969 roku zespół otrzymał na targach MIDEM w Cannes trofeum związane z wynikami sprzedaży płyt na krajowym rynku. W tym samym roku „Biały krzyż”, kompozycja Klenczona, zdobył główną nagrodę podczas festiwalu w Opolu. Utwór wyróżniał się na tle lekkiego repertuaru grupy tematyką odnoszącą się do wojennej pamięci.
Najciekawszy katalog Czerwonych Gitar powstał tam, gdzie przebojowość nie oznaczała rezygnacji z charakteru: trzyminutowa piosenka mogła być lekka, melancholijna albo historyczna, a nadal pozostawała natychmiast rozpoznawalna.
Klenczon opuścił zespół w 1970 roku, a następnie założył Trzy Korony. Dla Czerwonych Gitar oznaczało to koniec jednego etapu, lecz nie koniec sukcesów. Krajewski stał się najważniejszym kompozytorem grupy i przesunął jej brzmienie w stronę bardziej melodyjnego pop-rocka.
W kontekście polskiej muzyki tego okresu naturalnym punktem odniesienia pozostaje także Czesław Niemen i jego artystyczna biografia. Niemen szukał coraz bardziej rozbudowanych, eksperymentalnych form, podczas gdy Czerwone Gitary potrafiły zmieścić emocje i rozpoznawalną melodię w zwartej formule popularnej piosenki. Obie drogi pokazały, że polska muzyka lat 60. nie musiała ograniczać się do kopiowania zachodnich nagrań.
Dziedzictwo Czerwonych Gitar dla polskiej muzyki
Określenie „polscy Beatlesi” pojawiało się przy Czerwonych Gitarach tak często, że zaczęło funkcjonować niemal jak drugi szyld zespołu. Porównanie jest zrozumiałe ze względu na gitarowy skład, harmonię wokalną, ogromną popularność i duet ważnych kompozytorów. Nie wyjaśnia jednak całego fenomenu.
Polski bigbit potrzebował artystów, którzy potrafili odejść od naśladownictwa i stworzyć własny repertuar. Czerwone Gitary zrobiły to bardzo wcześnie. Piosenki były osadzone w polskim języku, realiach młodości, lokalnej tradycji melodycznej i możliwościach ówczesnej fonografii.
Klenczon reprezentował mocniejszą, gitarową i bardziej rockową stronę grupy. Krajewski miał wyjątkowe wyczucie melodii, harmonii oraz emocjonalnego refrenu. Różnica pomiędzy nimi nie osłabiała zespołu. Przeciwnie, dawała repertuarowi większy zakres.
„Najtrwalszym osiągnięciem Czerwonych Gitar nie jest jeden przebój, lecz język piosenki, który potrafił połączyć gitarową nowoczesność z polską melodyką” — komentuje redakcja rapowo.pl.
Wpływ zespołu można uporządkować w kilku punktach:
- pokazał komercyjny potencjał polskojęzycznej muzyki gitarowej;
- rozwinął model zespołu wykonującego własny repertuar;
- wprowadził do szerokiego obiegu silne harmonie wokalne;
- połączył rockandrollową energię z popową melodyką;
- stworzył repertuar zdolny funkcjonować przez kilka pokoleń.
Nie oznacza to, że każdy późniejszy polski zespół gitarowy bezpośrednio czerpał z Czerwonych Gitar. Znaczenie grupy jest szersze. Udowodniła, że lokalna muzyka popularna może mieć własnych autorów, własny charakter i własny masowy rynek.
Podobną trwałość repertuaru, choć opartą na zupełnie innym rodzaju interpretacji, można obserwować w historii Anny German i jej wpływu na polską kulturę muzyczną. W obu przypadkach piosenki przetrwały zmianę nośników, mód i sposobu słuchania muzyki.

Życie prywatne i indywidualne losy muzyków
Przy historii zespołu liczącej ponad sześć dekad łatwo zamienić opowieść o muzyce w zbiór prywatnych historii. W przypadku Czerwonych Gitar ważniejsze są publicznie udokumentowane wydarzenia, które bezpośrednio wpłynęły na działalność artystyczną.
Klenczon po odejściu z grupy rozwijał własną twórczość, między innymi z zespołem Trzy Korony. W 1973 roku wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Zmarł w 1981 roku w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym. Jego śmierć w wieku 39 lat sprawiła, że solowa część kariery została przedwcześnie przerwana.
Krajewski pozostał w Czerwonych Gitarach znacznie dłużej. Po odejściu Klenczona jego znaczenie kompozytorskie jeszcze wzrosło, a z grupą rozstał się ostatecznie w 1997 roku. Później kontynuował własną działalność jako kompozytor i wykonawca. Jego dorobek obejmuje nie tylko piosenki napisane dla Czerwonych Gitar, lecz także utwory dla innych artystów oraz muzykę tworzoną poza zespołem.
Jerzy Skrzypczyk stanowi natomiast najdłuższą personalną linię łączącą kolejne okresy działalności grupy. Perkusista i wokalista znalazł się w pierwszym składzie i pozostał związany z zespołem także w jego współczesnym okresie.
Informacje o niepotwierdzonych relacjach, konfliktach rodzinnych czy prywatnych majątkach nie są potrzebne do opisania znaczenia Czerwonych Gitar. W dostępnych źródłach publicznych nie ma również podstaw do przedstawiania precyzyjnych wycen majątku członków grupy jako wiarygodnych danych.
Pamięć i obecność Czerwonych Gitar w dzisiejszej kulturze
Powrót zespołu na polskie sceny nastąpił w 1991 roku. Początkowo jubileusz miał oznaczać ograniczoną serię koncertów, lecz zainteresowanie publiczności okazało się znacznie większe. W ciągu kolejnych sześciu lat grupa zagrała około 500 występów.
Później zmieniał się skład i pojawiały się nowe nagrania, w tym album „…jeszcze gra muzyka” z 1999 roku oraz „O.K.” z 2005 roku. Nazwa Czerwone Gitary nie została więc zamknięta w archiwum lat 60. W 2026 roku grupa nadal prowadzi działalność koncertową, a Jerzy Skrzypczyk pozostaje jej bezpośrednim łącznikiem z pierwszym składem.
To ważne rozróżnienie. Czerwone Gitary dzisiaj nie są personalnie tym samym zespołem, który nagrywał „To właśnie my” czy „Czerwone Gitary 3”. Klenczon nie żyje, Krajewski od wielu lat działa poza grupą, a skład przechodził liczne zmiany. Ciągłość istnieje przede wszystkim w nazwie, repertuarze, działalności koncertowej oraz pamięci publiczności.
Piosenki grupy funkcjonują obecnie w kilku obiegach jednocześnie. Dla starszych słuchaczy wiążą się z konkretnym doświadczeniem pokoleniowym. Dla młodszych są częścią historii polskiego popu i rocka, do której można dotrzeć przez streaming, archiwalne nagrania, rodzinne playlisty albo nowe wykonania.
W tym sensie Czerwone Gitary należą do artystów, których warto słuchać chronologicznie. Wczesne single pokazują młodzieżowy bigbit, albumy z końca lat 60. rozwój duetu Klenczon–Krajewski, a nagrania lat 70. zmianę proporcji po odejściu Klenczona. Dopiero taki przekrój pokazuje, że zespół nie stworzył jednego brzmienia, lecz przechodził przez kilka etapów.
Sześć dekad po założeniu grupy najważniejszym argumentem za jej znaczeniem pozostają same piosenki. Kolejne pokolenia nie muszą znać szczegółów działania estrady w PRL-u ani historii targów MIDEM, żeby rozpoznać refren „Anny Marii”, charakter „Białego krzyża” czy lekkość „Kwiatów we włosach”. To właśnie taka zdolność do przetrwania własnej epoki oddziela repertuar historycznie popularny od repertuaru, który stał się częścią kultury.
Przeczytaj także
- Czesław Niemen — biografia, twórczość i znaczenie dla polskiej muzyki
- Anna German — wpływ na polską muzykę i kulturę pokoleń
- Brathanki — historia zespołu, skład, hity i dziedzictwo
Źródło: renewz.de