Jak zauważa redakcja rapowo.pl, w nocy z poniedziałku na wtorek doszło do poważnego wypadku na trasie ekspresowej S17 łączącej Lublin i Warszawę. W miejscowości Miętne w powiecie garwolińskim przewróciła się ciężarówka przewożąca ogromne betonowe elementy mostu. Choć nikt nie odniósł obrażeń, skutki zdarzenia były bardzo poważne – droga była całkowicie zablokowana przez ponad dziesięć godzin. Akcja usuwania ładunku wymagała użycia ciężkiego sprzętu i zaangażowania wielu służb ratunkowych.
Ciężarówka przewróciła się na łuku drogi
Do zdarzenia doszło około godziny 22:15 na 37. kilometrze drogi krajowej S17. Według informacji przekazanych przez mazowiecką policję, kierowca ciężarówki przewoził elementy mostu, gdy pojazd nagle stracił stabilność. W wyniku awarii hydraulicznej naczepa zjechała do rowu, rozrzucając po drodze ogromne betonowe belki o wadze 28 ton każda.
Na miejsce natychmiast przybyły jednostki straży pożarnej, policji i pogotowia. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) potwierdziła, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Samochód ciężarowy został jednak poważnie uszkodzony, a jego ładunek rozrzucony na wszystkich pasach ruchu.
Betonowe belki zablokowały całą jezdnię
Jak przekazali funkcjonariusze z Garwolina, jedna z betonowych belek ustawiła się w poprzek jezdni, całkowicie blokując przejazd w obu kierunkach.
Na miejscu przez całą noc pracował specjalistyczny dźwig, który stopniowo podnosił i usuwał ciężkie elementy z jezdni. Policjanci zabezpieczyli miejsce wypadku, a służby drogowe przystąpiły do oczyszczania pasa ruchu z betonu i ziemi.
Objazdy i utrudnienia w ruchu
Sytuacja spowodowała duże utrudnienia dla kierowców jadących w stronę Lublina. Policja wprowadziła objazdy, kierując ruch na drogi wojewódzkie.
H3 Trasy alternatywne wyznaczone przez policję
Aby ominąć zablokowany odcinek, kierowcy musieli korzystać z następujących tras:
- przez drogę wojewódzką 801 w kierunku miejscowości Lipówki,
- następnie przez DW 805 w stronę Parysowa,
- stamtąd można było wrócić na drogę ekspresową S17.
Policja zalecała również użycie drogi serwisowej – szczególnie kierowcom samochodów osobowych. Ruch na trasie został w pełni przywrócony dopiero o godzinie 8:25 rano, po usunięciu wszystkich elementów z jezdni i zabezpieczeniu uszkodzonego pojazdu.
Relacje kierowców z miejsca zdarzenia
Świadkowie zdarzenia relacjonowali w mediach społecznościowych, że betonowe słupy spadły z naczepy z ogromnym hukiem. Jeden z czytelników lokalnego portalu eGarwolin opisał, że „kilka betonowych belek wypadło z ciężarówki, a jedna z nich stanęła w poprzek drogi, blokując wszystkie trzy pasy”. Kierowcy utknęli w korkach, a przejazd w rejonie Miętnego był niemożliwy przez całą noc.
Przyczyna wypadku: awaria hydrauliczna naczepy
Według wstępnych ustaleń policji, przyczyną zdarzenia była awaria przewodu hydraulicznego w naczepie przewożącej ponadgabarytowy ładunek. Gdy system podnoszenia uległ awarii, ciężka naczepa przechyliła się i zsunęła do przydrożnego rowu, a betonowe elementy wysypały się na drogę.
H3 Prace porządkowe i zabezpieczenie miejsca
Służby zabezpieczyły miejsce wypadku, a dźwig uniósł uszkodzoną naczepę, która następnie została załadowana na lawetę. Część bel udało się od razu usunąć, natomiast dwie największe wymagały użycia ciężkiego sprzętu. Policja apelowała do kierowców o cierpliwość i ostrożność, ponieważ część drogi była okresowo zamykana na czas załadunku.
Akcja zakończona sukcesem
Około godziny 8:25 GDDKiA poinformowała o pełnym przywróceniu ruchu na trasie S17. Wszystkie belki zostały usunięte, a nawierzchnia dokładnie sprawdzona pod kątem ewentualnych uszkodzeń.
Władze drogi przypomniały, że przewóz ponadgabarytowych ładunków wymaga szczególnego nadzoru i odpowiedniego zabezpieczenia technicznego. Każda taka awaria może doprowadzić do poważnych utrudnień w ruchu i realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa innych uczestników drogi.
Wypadek w Miętnem pokazał, jak poważne konsekwencje może mieć nawet niewielka awaria techniczna w transporcie ciężkim. Choć tym razem nikt nie został ranny, utrudnienia trwały ponad dziesięć godzin, a usuwanie betonowych elementów wymagało specjalistycznego sprzętu. Policja apeluje do przewoźników o dokładną kontrolę stanu technicznego pojazdów przed każdym kursem, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.