Kto planuje urlop w USA, może wkrótce przy wjeździe być zmuszony do podania znacznie większej liczby informacji o swoim życiu prywatnym. W centrum uwagi znajduje się procedura ESTA, z której korzysta wielu podróżnych z krajów objętych programem Visa Waiver Program, aby wjechać bez wizy. Jak informuje redakcja rapowo.pl, amerykańska służba graniczna CBP pracuje nad zmianami, które miałyby rozszerzyć zakres zbieranych danych. Kluczowe jest to, że na razie nic nie zostało ostatecznie przesądzone, ale ważny termin na zgłaszanie zastrzeżeń i opinii mija w poniedziałek. Potem urząd przeanalizuje nadesłane uwagi i może jeszcze wprowadzić korekty, zanim przepisy wejdą w życie.
o co chodzi w planowanych zmianach ESTA
Zmiany dotyczyłyby przede wszystkim turystów, turystek oraz osób podróżujących służbowo, które wjeżdżają do Stanów Zjednoczonych na podstawie ESTA. To popularna, bezwizowa zgoda na wjazd dla podróżnych z ponad 40 krajów uczestniczących w Visa Waiver Program. Dzięki ESTA można przebywać w USA maksymalnie 90 dni, dlatego rozwiązanie jest szczególnie ważne dla klasycznych wyjazdów wakacyjnych. Zgodnie z planami, w przyszłości trzeba będzie z wyprzedzeniem ujawniać więcej informacji o swoim życiu niż dotąd. Dla wielu podróżnych problemem nie jest sama ankieta, lecz niepewność, co dokładnie kryje się za niektórymi pojęciami i jak później będą wykorzystywane te dane.

termin w poniedziałek: jak wygląda procedura
W amerykańskiej procedurze przewidziano możliwość zgłaszania zastrzeżeń i składania opinii do proponowanych zmian. Ten termin mija w poniedziałek, po czym CBP przeanalizuje nadesłane uwagi. Dopiero później urząd może przeredagować dokument i wprowadzić nowe zasady w życie. Nie da się dziś wskazać dokładnej daty, od kiedy zmiany mogłyby zacząć obowiązywać. Dla podróżnych oznacza to okres przejściowy, w którym trwają konsultacje, ale nowe obowiązki jeszcze nie weszły w życie.
„Wiele osób planuje podróże z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem – każda niejasność w zasadach wjazdu od razu wpływa na decyzję”, mówi w komentarzu ekspert z branży turystycznej.
media społecznościowe: co budzi niepokój
Szczególnie wrażliwy jest fragment dotyczący obecności w mediach społecznościowych. Zgodnie z propozycją opublikowaną w amerykańskim rejestrze federalnym, wnioskodawcy mieliby w przyszłości ujawniać informacje o swojej aktywności w social media z ostatnich pięciu lat. Co dokładnie miałoby wchodzić w ten zakres, pozostaje jednak niejasne, a ta nieprecyzyjność wywołuje niepokój także poza USA. CNN informowało pod koniec ubiegłego miesiąca, powołując się na związek hotelarski i gastronomiczny z Florydy, że urzędnicy mieli prywatnie przekazać, iż chodzi o nazwy kont. Dostępu do kont ani konkretnych postów nie trzeba byłoby udostępniać, a ponadto nie każda aktywność wszystkich wnioskodawców miałaby być sprawdzana.
„Gdy pojęcia nie są jasno zdefiniowane, szybko pojawia się wrażenie, że trzeba ujawnić ‘za dużo’ – nawet jeśli ostatecznie chodzi tylko o nazwy kont”, komentuje sytuację ekspert ds. ochrony danych.
więcej danych prywatnych: jakie informacje są dodatkowo rozważane
Oprócz części dotyczącej social mediów, propozycja wymienia też szereg dodatkowych danych osobowych, które mogłyby być w przyszłości wymagane. Jednocześnie nie wskazano, jak dokładnie miałaby wyglądać egzekucja i praktyka weryfikacji, bo w dokumencie tego nie zdefiniowano. Wymieniane są na przykład numery telefonów używane w ciągu ostatnich pięciu lat oraz adresy e-mail wykorzystywane w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Dodatkowo mają być zbierane szczegółowe informacje o członkach rodziny, m.in. daty urodzenia, miejsca zamieszkania i miejsca urodzenia. Im więcej pól w formularzu, tym większa presja, by odtworzyć dawne dane bez pomyłek i niczego nie przeoczyć.
Zanim ktoś zacznie się stresować możliwą nową wersją formularza ESTA, warto spokojnie spojrzeć na kategorie danych wymienione w propozycji:
- Informacje o obecności w mediach społecznościowych z ostatnich pięciu lat
- Numery telefonów używane w ciągu ostatnich pięciu lat
- Adresy e-mail używane w ciągu ostatnich dziesięciu lat
- Szczegółowe dane członków rodziny (daty urodzenia, miejsca zamieszkania i miejsca urodzenia)
w grze także zasady wizowe: kogo może to dodatkowo dotyczyć
Plany te są częścią ogólnego zaostrzenia polityki migracyjnej i bezpieczeństwa prowadzonej przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa. Trump zarzuca poprzedniej administracji, że była zbyt pobłażliwa w kwestii zasad wjazdu i pobytu. W grę wchodzą nie tylko surowsze wymagania dla turystów, ale też zmiany dla wybranych posiadaczy wiz. Od dłuższego czasu pojawia się pomysł skrócenia okresu ważności wiz dla studentów oraz dla dziennikarek i dziennikarzy z zagranicy. Mogłoby to oznaczać, że osoby te musiałyby znacznie częściej składać wnioski o przedłużenie niż dotychczas.
| Obszar | Co jest planowane? | Okres/szczegóły według propozycji |
|---|---|---|
| ESTA (turyści/podróże służbowe) | Więcej danych przed uzyskaniem zgody na podróż | Pobyt nadal maks. 90 dni; dokładny termin nieznany |
| Media społecznościowe w ESTA | Pytania o obecność/aktywność | Wstecz: 5 lat; niejasne, co dokładnie jest wymagane |
| Dane kontaktowe w ESTA | Więcej danych komunikacyjnych | Telefon: 5 lat; e-mail: 10 lat |
| Rodzina w ESTA | Bardziej szczegółowe dane o rodzinie | m.in. daty urodzenia, miejsca zamieszkania i urodzenia |
| Wizy (wybrane grupy) | Skrócenie okresu ważności w dyskusji | Wspomniani studenci oraz dziennikarki/dziennikarze |