Europejscy regulatorzy zakazali jednego z kluczowych składników, który wchodzi w skład wielu popularnych marek lakierów hybrydowych. Tymczasem w USA substancja ta pozostaje dozwolona, a produkty z jej zawartością nadal są aktywnie sprzedawane, podaje rapowo.pl. Jak pisze The Independent, ta decyzja wywołała falę dyskusji w branży beauty, ponieważ chodzi nie tylko o kosmetyki, ale i o potencjalne zagrożenia dla zdrowia.
Jaki składnik został zakazany
W centrum uwagi znalazła się substancja Trimethylbenzoyl diphenylphosphine oxide, znana jako TPO. Od 1 września jest ona oficjalnie zakazana we wszystkich produktach kosmetycznych na terenie Unii Europejskiej. Regulatorzy doszli do wniosku, że ten składnik może stanowić zagrożenie dla człowieka.
Dlaczego właśnie TPO budzi obawy
- jest stosowany jako fotoinicjator i pozwala żelowi szybciej twardnieć pod wpływem promieni UV
- dzięki TPO lakier dłużej utrzymuje kolor
- badania na zwierzętach wykazały możliwy negatywny wpływ na zdrowie reprodukcyjne
- ryzyka są długoterminowe, dlatego UE wybrała ostrożną strategię i wprowadziła zakaz
Europa zdecydowała się działać zapobiegawczo, zanim zostaną zebrane dalsze dowody.
Czym różni się podejście USA
W odróżnieniu od UE, w USA TPO nadal jest stosowany w produktach kosmetycznych. Amerykańscy regulatorzy na razie nie wprowadzili ograniczeń i nie uznali substancji za niebezpieczną. Co ciekawe, podobna sytuacja ma miejsce także w przypadku suplementów diety czy innych składników, które Europa od dawna ogranicza.
Dlaczego USA zwlekają
- tam wymagany jest wyższy próg dowodowy przed zakazaniem składnika
- branża ma większy wpływ na regulacje
- praktykuje się zezwalanie na substancję, dopóki nie będzie jednoznacznych dowodów na szkodliwość
W efekcie lakiery hybrydowe z TPO są nadal swobodnie sprzedawane w amerykańskich sklepach i salonach.
Jak zakaz wpłynął na Europę
Wszystkie salony kosmetyczne w krajach UE, a także w państwach stosujących europejskie normy (np. Norwegia czy Szwajcaria), muszą zaprzestać sprzedaży i stosowania lakierów z TPO. Producenci muszą teraz przeformułować swoje produkty, usuwając niebezpieczny składnik.
Co robią producenci i salony
- wycofują resztki produktów z obiegu
- szukają alternatywnych fotoinicjatorów
- testują nowe formuły, aby nie ustępowały trwałością i jakością
- salony dostosowują się, zastępując znane marki nowymi rozwiązaniami
Możliwy efekt dla USA
Choć formalnie zakazu w USA nie ma, amerykańska branża beauty również może odczuć zmiany. Jeśli europejskie firmy zaczną wprowadzać nowe formuły bez TPO, mogą one po prostu trafić na inne rynki, aby uniknąć podwójnej produkcji. To oznacza, że w USA lakiery hybrydowe z nowym składem pojawią się wcześniej, niż jakiekolwiek ograniczenia regulacyjne.
Potencjalne skutki
- zmiany w łańcuchach dostaw
- mniejszy wybór dla konsumentów w okresie przejściowym
- możliwe braki popularnych marek
- pojawienie się nowych linii z „bezpiecznymi formułami”
Stanowisko branży
Niektórzy eksperci branżowi próbowali uzyskać wyjątek, ale bez powodzenia. Przedstawicielka brytyjskiego stowarzyszenia handlowego CPTA, Francesca Rapolla, powiedziała w magazynie Scratch: „W przypadku TPO branża nie mogła i nie była w stanie obronić dalszego stosowania tego składnika w produktach do paznokci, głównie dlatego, że nie mogła udowodnić braku alternatywnych składników dla niego”.
Jej słowa potwierdzają: argumentów za pozostawieniem TPO w lakierach po prostu nie było.
Czego oczekiwać dalej
Zakaz TPO w UE może stać się impulsem dla innych krajów do ponownego przeglądu swoich standardów. Jeśli badania potwierdzą poważne zagrożenia dla zdrowia, USA lub poszczególne stany mogą pójść śladem Europy. Dla branży beauty oznacza to nowy etap zmian, a dla konsumentów — przyzwyczajenie się do nowych formuł, które prawdopodobnie będą się nieco różnić od dotychczasowych.
Co powinni wiedzieć konsumenci
- w Europie wszystkie nowe lakiery będą bez TPO
- w USA stare formuły pozostają na półkach
- ryzyka dla zdrowia są nadal badane
- w przyszłości wybór może zmienić się także dla amerykańskich klientów
Unia Europejska postawiła bezpieczeństwo na pierwszym miejscu i zakazała TPO w lakierach hybrydowych, nawet jeśli oznacza to przebudowę całej branży. USA na razie stosują inną logikę, czekając na bardziej jednoznaczne dowody. Jednak globalny rynek jest powiązany i zmiany w Europie i tak dotkną Ameryki. Lakiery bez TPO to nowy trend, który w nadchodzących latach może stać się normą na całym świecie.
Przeczytaj także: TOP-10 rzeczy, których nie można przechowywać w łazience.