W USA ponownie ożywiła się dyskusja wokół sprawy Jeffreya Epsteina po pojawieniu się nowych materiałów wizualnych. Jak zaznacza redakcja rapowo.pl, demokraci z Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów opublikowali dziesiątki fotografii związanych z otoczeniem finansisty. Publikacja ukazała się bez szczegółowych wyjaśnień ani dokumentów towarzyszących. To natychmiast wywołało falę domysłów i politycznych spekulacji. Jednocześnie same zdjęcia nie są częścią oficjalnych materiałów archiwalnych, których przekazania domaga się Kongres.
Co dokładnie opublikowali demokraci w Kongresie
Łącznie opublikowano 68 fotografii, które członkowie komisji udostępnili bez dodatkowych komentarzy. Na zdjęciach widać różne momenty z życia i otoczenia Jeffreya Epsteina. Część ujęć pokazuje jego kontakty ze znanymi osobami, inne zawierają fragmenty wiadomości tekstowych. Ważne jest to, że materiały te nie są tzw. „aktami Epsteina”, które ma przekazać Departament Sprawiedliwości. Kongres wcześniej zobowiązał resort do przekazania pełnego pakietu dokumentów w wyznaczonym terminie. Opublikowane zdjęcia mają natomiast raczej charakter informacyjny i polityczny.

Foto: Epstein Estate/House Oversight / Avalon
Znane osoby na opublikowanych fotografiach
Wśród osób widocznych na zdjęciach znajduje się kilka dobrze znanych postaci publicznych. Na jednym z ujęć zarejestrowano filozofa Noama Chomsky’ego wraz z Epsteinem w samolocie. Pojawiły się też zdjęcia z Billem Gatesem, który pozuje z kobietami, których twarze zostały przed publikacją zamazane. Nie wiadomo, czy chodzi o różne osoby. Ponadto na fotografiach widać Steve’a Bannona, byłego doradcę prezydenta USA Donalda Trumpa. Żadne z opublikowanych zdjęć nie zawiera dowodów na bezprawne zachowanie.

Foto: demokraci z Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów

Reakcje osób pojawiających się na zdjęciach
Większość osób, które znalazły się w kadrze, wcześniej potwierdzała, że znała Epsteina. Jednocześnie wielokrotnie zaprzeczały jakiejkolwiek odpowiedzialności za działania niezgodne z prawem. Część bohaterów publikacji powstrzymała się od komentarza po ujawnieniu zdjęć. To tylko wzmocniło zainteresowanie opinii publicznej oraz mediów. Brak konkretnych zarzutów nie pozwala na formułowanie wniosków prawnych.

Co wiadomo o stanowisku Billa Gatesa i Noama Chomsky’ego
Zarówno Bill Gates, jak i Noam Chomsky w różnych latach przyznawali, że znali Jeffreya Epsteina. Chomsky – według dostępnych informacji – nie odpowiedział na zapytania dziennikarzy dotyczące nowych zdjęć. Wiadomo, że napisał list rekomendacyjny dla Epsteina i rozmawiał z nim o tematyce naukowej. W 2015 roku filozof miał również odwiedzić jeden z jego domów. Przedstawiciele Billa Gatesa podkreślali, że Epstein nigdy dla niego nie pracował. Sam Gates w 2021 roku publicznie mówił, że żałuje kontaktów z finansistą.


Zrzuty ekranu z korespondencji o „wysyłaniu dziewczyn”
Szczególną uwagę zwróciły fotografie ze zrzutami ekranu rozmów tekstowych. W wiadomościach mowa o organizowaniu spotkań z dziewczynami za wynagrodzeniem. Tekst zawiera wzmianki o kwotach, wieku oraz cechach fizycznych opisywanych osób. Część informacji została zamazana, ale niektóre szczegóły pozostały widoczne. Można rozpoznać m.in. wzmianki o wieku 18 lat oraz o możliwości przebywania w strefie Schengen. Nie podano oficjalnie, kto był uczestnikiem tej korespondencji.

Szczegóły, które budzą najwięcej pytań
Korespondencja ma uporządkowaną formę i przypomina listę cech. To sprawia wrażenie systemowego podejścia do ustaleń. Jednocześnie brak nazwisk i kontekstu nie pozwala na jednoznaczne wnioski. Same zdjęcia nie zostały opatrzone żadnymi wyjaśnieniami ze strony komisji.
Napisy z cytatami z „Lolity” na ciele
Kolejna seria zdjęć pokazuje odręczne napisy na nagim ciele człowieka. Zgodnie z przypuszczeniami są to cytaty z powieści Władimira Nabokowa „Lolita”. Na jednym z ujęć w kadrze widać także samą książkę. Nie wiadomo, czy napisy należą do jednej osoby, czy do kilku różnych. Nie wyjaśniono również kontekstu powstania tych fotografii.


- opublikowano 68 fotografii bez dokumentów towarzyszących
- zdjęcia nie są oficjalnymi materiałami archiwalnymi sprawy
- na ujęciach widać znane osoby publiczne
- na zdjęciach nie ma dowodów na bezprawne działania
- część materiału zawiera fragmenty korespondencji
Dlaczego te zdjęcia wywołały społeczny rezonans
Powieść „Lolita” opisuje historię manipulacji i przemocy wobec nieletniej dziewczyny. Właśnie dlatego wykorzystanie cytatów z tej książki wywołało szczególnie ostrą reakcję. Opinie publiczna odebrała te szczegóły jako symboliczne i niepokojące. Jednocześnie bez jasnych wyjaśnień pozostają one przedmiotem domysłów. Analitycy podkreślają, że publikacja zdjęć ma silny efekt emocjonalny. Z prawnego punktu widzenia nie wnosi jednak na razie nowych, konkretnych ustaleń do sprawy.