Tydzień Mody w Paryżu w tym roku okazał się prawdziwą sensacją. Publiczność zaskoczyła nowa kolekcja Jean Paul Gaultier — nie tylko śmiałością, lecz także konceptualnością, podaje redakcja rapowo.pl. Za jej stworzenie odpowiadał nowy dyrektor kreatywny marki, Duran Lantink, który zadebiutował projektem od razu wywołującym dyskusje. Jego pokaz stał się — bez przesady — jednym z najbardziej epatujących momentów w świecie mody sezonów 2025–2026.
Debiut Durana Lantinka: nowa era dla Jean Paul Gaultier
Duran Lantink, który w kwietniu 2025 roku oficjalnie został pierwszym stałym dyrektorem kreatywnym Jean Paul Gaultier w 48-letniej historii marki, od razu pokazał, że nie boi się ryzyka. Jego pierwsza kolekcja wiosna–lato 2026 odzwierciedla jego unikalną wizję współczesnej mody — połączenie bezpośredniości, ironii i filozofii ciała.
Pokaz otworzyły modelki i modele w body, które tworzyły iluzję całkowitej nagości. Nadruki na tkaninie odtwarzały męskie ciała z owłosieniem, mięśniami, a nawet drobnymi detalami, które zwykle skrywa odzież. Niektóre looki wyglądały tak realistycznie, że zaskoczyły nawet doświadczonych gości wybiegów.


Kluczowe sylwetki kolekcji
- Body z nadrealistycznymi wizerunkami męskich torsów
- Minimalistyczne garnitury z rozcięciami na ramionach i udach
- Nawiązania do klasyki marki — marynarskie paski i transparentne materiały
- Imitacja owłosionych nóg nawet w kobiecych stylizacjach
Kolekcja wywołała skrajne reakcje — od zachwytu nad genialnością po zarzuty o wulgarność.
Owłosione ciała jako modna metafora
Głównym motywem pokazu było ciało — naturalne, bez upiększeń i filtrów. Lantink poprzez swoją pracę postawił pytanie, co we współczesnym społeczeństwie uznaje się za piękne. Ustawił człowieka w centrum mody, ale pozbawił go idealizacji.

Ciała na kostiumach wyglądały „prawdziwie” — z owłosieniem, zmarszczkami, pieprzykami. Wywoływało to nie tylko zdumienie, lecz także emocjonalny rezonans. Gaultier zawsze słynął z miłości do niestandardowego piękna, a Lantink tę filozofię kontynuuje, doprowadzając ją do skrajności.
Co symbolizują „owłosione” body
- Odrzucenie „glamour” i gładkich standardów
- Powrót do naturalności
- Protest przeciw filtrom i photoshopowi
- Satyra na seksualizację w modzie
Show przypomniało, że moda to nie tylko estetyka, lecz także język, którym można mówić o wolności, akceptacji i indywidualności.
Reakcje publiczności: od szoku po zachwyt
Pokaz Jean Paul Gaultier zebrał mieszane recenzje. Część środowiska mody była poruszona bezpośredniością i poczuciem „żywej prowokacji”. Inni uznali kolekcję za zbyt skrajną, a nawet szokującą.
Na łamach The New York Times zauważono, że podobne pomysły mogą wyglądać na nadmierną ostentację. W publikacji napisano: „Co zrobiłby pan Lantink, ten sam, który w zeszłym sezonie pokazał mężczyznę z protezą kobiecych nagich piersi i kobietę z męskimi, na swoją pierwszą kolekcję dla Gaultier? Zaprezentował modowy odpowiednik niechcianego zdjęcia stref intymnych.”
(„Co zrobiłby pan Lantink — ten sam, który w zeszłym sezonie pokazał mężczyznę z protezą kobiecych piersi i kobietę z męskimi — dla swojej pierwszej kolekcji dla Gaultier? Przedstawił modowy odpowiednik niechcianej fotografii intymnej.”)
Ten cytat stał się jednym z najczęściej komentowanych w branży, bo trafnie oddaje istotę show — balans między sztuką a prowokacją.
Filozofia Lantinka: prowokacja jako narzędzie
Duran Lantink słynie z chęci skłaniania społeczeństwa do myślenia. Jego twórczość zawsze balansowała na styku mody, polityki i performansu. Gra kontrastami, zacierając granice między ubraniem a ciałem, między pożądaniem a wstydem.
Dla Jean Paul Gaultier stworzył nie tylko kolekcję — lecz manifest odwagi bycia sobą. Każda rzecz na wybiegu to wyzwanie rzucone branży mody, przyzwyczajonej do dyktowania standardów.
Główne przesłania pokazu
- Piękno to naturalność, a nie idealizacja
- Moda powinna wywoływać emocje, nawet dyskomfort
- Prowokacja to nie szok, lecz sposób na uruchomienie refleksji
- Ciało jest płótnem, a nie obiektem wstydu
Sam Lantink wielokrotnie podkreślał, że widzi modę jako formę sztuki współczesnej — a ten pokaz to potwierdza.
Kontekst historyczny: dziedzictwo Gaultier
Jean Paul Gaultier zawsze był marką łamiącą zasady. Jego kultowe gorsety, męskie spódnice i płynność płci w latach 90. dokonały rewolucji w modzie. Dziś Lantink rozwija ten kierunek, dodając mu nowy poziom wizualnej śmiałości.
Jego debiut to jednocześnie hołd dla klasyki i próba jej unowocześnienia. Marynarskie paski, przezroczystości i rzeźbiarskie formy pozostały, lecz zyskały nowy, niemal teatralny sens.
Jak kolekcja łączy przeszłość z przyszłością
- Nawiązania do klasycznych motywów Gaultier
- Wykorzystanie nowych technologii druku na tkaninach
- Neutralność płci jako myśl przewodnia
- Wizualna śmiałość w granicach sztuki
To nie tylko kontynuacja tradycji — to nowy manifest marki zachęcający do akceptacji siebie bez ograniczeń.
Kolekcja Jean Paul Gaultier wiosna–lato 2026 stała się symbolem epoki, w której ciała nie wstydzimy się, lecz pokazujemy jako część sztuki. Duran Lantink udowodnił, że moda może być jednocześnie szokująca i głęboka.
Jego debiut dla Gaultier to rozmowa o człowieczeństwie, szczerości i odwadze bycia autentycznym. Paryż długo będzie dyskutował ten pokaz, bo pozostawił po sobie nie tylko wrażenia wizualne, ale i ważne pytania: czym jest piękno, a co jest jedynie odbiciem naszych uprzedzeń.
Przypomnijmy, wcześniej pisaliśmy o tym, że Jennifer Lopez i Ben Affleck znów pojawili się razem na premierze „Pocałunku kobiety-pająka” w Nowym Jorku.