17 grudnia w Sejmie odbyło się posiedzenie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu, które zakończyło się głośnym incydentem. Jak zauważa redakcja rapowo.pl, Marek Suski opuścił obrady w atmosferze wyraźnego niezadowolenia, używając przy tym obraźliwych słów wobec innych uczestników. Posiedzenie dotyczyło wniosku o odwołanie przewodniczącego komisji, posła Koalicji Obywatelskiej Piotra Adamowicza. Wynik głosowania okazał się niekorzystny dla wnioskodawców. To właśnie ta decyzja wywołała gwałtowną reakcję polityka Prawa i Sprawiedliwości.
Głosowanie nad odwołaniem przewodniczącego komisji
Podczas posiedzenia parlamentarzyści debatowali nad wnioskiem o odwołanie Piotra Adamowicza z funkcji przewodniczącego komisji. Wniosek złożyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości, zarzucając mu ograniczanie debaty i blokowanie możliwości zabierania głosu. Piotr Gliński argumentował, że przewodniczący nie respektuje podstawowych zasad demokracji parlamentarnej. Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej odpierali te zarzuty, podkreślając, że regulamin Sejmu jasno określa zasady prowadzenia obrad. Wskazywano również, że nikt nie stosuje cenzury wobec wypowiedzi posłów. Ostatecznie komisja odrzuciła wniosek o odwołanie Adamowicza.
Reakcja Marka Suskiego na wynik głosowania
Decyzja komisji wywołała wyraźne niezadowolenie Marka Suskiego. Poseł próbował zabrać głos w trakcie obrad, jednak usłyszał, że w sprawach personalnych nie ma obowiązku prowadzenia debaty. Taka interpretacja regulaminu Sejmu została mu przekazana przez Urszulę Augustyn z Koalicji Obywatelskiej. Po ogłoszeniu wyniku głosowania Suski zdecydował się opuścić salę. Zanim to zrobił, skierował w stronę pozostałych uczestników obraźliwe słowa. Jego wypowiedź natychmiast wywołała poruszenie.
Kontrowersyjne słowa wypowiedziane na sali
Przed wyjściem z posiedzenia Marek Suski powiedział:
„Dziękuję, ja opuszczam tę komisję. Z debilami pracować nie można. Do widzenia państwu. Do widzenia, debile”.
Słowa te zostały wypowiedziane publicznie, w obecności innych posłów i członków komisji. Incydent szybko stał się przedmiotem komentarzy w mediach. Wypowiedź uznano za skandaliczną i nieprzystającą do standardów debaty parlamentarnej.
Ciśnienie w PiS napadło nawet na intelekt Marka Suskiego. pic.twitter.com/sg9isquROn
— Krzysztof Brejza (@krzysztofbrejza) December 17, 2025
Kolejne kontrowersje wokół Marka Suskiego
Nie był to pierwszy raz, gdy Marek Suski użył wobec innych polityków obraźliwego określenia. W październiku 2024 roku podobne słowa padły z jego ust pod adresem Piotra Adamowicza. Wówczas komisja pozytywnie zaopiniowała wniosek o odwołanie Krzysztofa Czabańskiego z funkcji przewodniczącego Rady Mediów Narodowych. Tamto zdarzenie również spotkało się z szerokim echem w przestrzeni publicznej. Obecna sytuacja wpisuje się więc w ciąg wcześniejszych kontrowersji. Zachowanie posła PiS od lat budzi silne emocje.
Wpadka z „carycą Katarzyną”, o której wciąż się pamięta
Jednym z najbardziej znanych epizodów z udziałem Marka Suskiego pozostaje sytuacja z grudnia 2016 roku. Podczas prac sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold polityk zapytał jednego ze świadków o osobę o pseudonimie Caryca. Sędzia Ryszard Milewski odpowiedział wówczas, że jedyna caryca, jaką zna, to Katarzyna. Suski dopytywał o nazwisko, na co usłyszał odpowiedź: „Katarzyna Wielka”. Wypowiedź ta wywołała śmiech wśród zgromadzonych. Zaskoczony Suski zapytał wówczas przewodniczącą komisji Małgorzatę Wassermann, co w tej sytuacji było śmiesznego.
Najgłośniejsze sytuacje z udziałem Marka Suskiego
W przestrzeni publicznej często przypomina się kilka zdarzeń związanych z politykiem PiS:
- obraźliwe wypowiedzi wobec innych posłów
- emocjonalne reakcje podczas posiedzeń komisji
- głośna wpadka z „carycą Katarzyną”
- ostre komentarze pod adresem przeciwników politycznych
Każdy z tych epizodów przyczynił się do budowy kontrowersyjnego wizerunku posła.
Emocje w Sejmie i reakcje opinii publicznej
Ostatnie wydarzenia ponownie zwróciły uwagę na poziom emocji panujących podczas sejmowych obrad. Zachowanie Marka Suskiego stało się szeroko komentowane w mediach i wśród opinii publicznej. Incydent z 17 grudnia pokazuje, jak napięta bywa atmosfera w komisjach parlamentarnych. Jednocześnie przypomina o znaczeniu języka używanego w debacie publicznej. Sprawa ta z pewnością jeszcze przez jakiś czas będzie obecna w dyskusjach politycznych i medialnych.
Przeczytaj także: Wszystkie wyniki losowania – Multi Multi, Kaskada, Mini Lotto i więcej.