Na światowych rynkach energetycznych doszło do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej, który niemal natychmiast zaczyna przekładać się na ceny paliw w Polsce. Eksperci rynku paliw ostrzegają, że w najbliższych dniach kierowcy mogą zobaczyć na stacjach znacznie wyższe ceny. Według analityków możliwy jest scenariusz, w którym litr oleju napędowego osiągnie poziom nawet 8,5 zł, rapowo.pl podaje, powołując się nа money.pl.
Wzrost cen jest bezpośrednio związany z napięciami na Bliskim Wschodzie oraz zakłóceniami w globalnym transporcie ropy. W poniedziałek notowania surowca gwałtownie wzrosły, co wywołało reakcję w całym sektorze paliwowym.
Rynek paliw reaguje niemal natychmiast na globalne wydarzenia. Każdy skok cen ropy może bardzo szybko odbić się na portfelach kierowców.
„Litr diesla na stacjach paliw może kosztować około 8,5 zł” – powiedział w rozmowie z money.pl Rafał Zywert, analityk rynku paliw z firmy Reflex.
Dlaczego diesel drożeje szybciej niż benzyna
Według ekspertów największe podwyżki mogą dotyczyć właśnie oleju napędowego, który jest szczególnie wrażliwy na sytuację geopolityczną. W Europie aż 20 procent importu diesla pochodzi z Bliskiego Wschodu, dlatego każdy konflikt w tym regionie powoduje natychmiastową reakcję rynku.

W praktyce oznacza to, że nawet jeśli Polska nie sprowadza bezpośrednio paliwa z tego regionu, globalne ceny i tak wpływają na krajowy rynek.
Najważniejsze powody wzrostu cen diesla
- konflikt na Bliskim Wschodzie
- ograniczenie produkcji ropy
- problemy z transportem przez cieśninę Ormuz
- wzrost cen surowca na światowych giełdach
- globalny wzrost kosztów paliw
„To, że Polska nie importuje diesla bezpośrednio z tego regionu, nie ma znaczenia. Ceny paliw są dziś globalne” – podkreśla analityk rynku paliw.
Ile paliwo kosztowało jeszcze kilka dni temu
Jeszcze kilka dni temu sytuacja na rynku paliw wyglądała zupełnie inaczej. Średnie ceny na polskich stacjach były znacznie niższe niż prognozy pojawiające się obecnie w analizach ekspertów.
| Rodzaj paliwa | Cena w ubiegłym tygodniu |
|---|---|
| Pb95 | ok. 6,25 zł |
| Pb98 | ok. 6,93 zł |
| Diesel | ok. 6,99 zł |
| LPG | ok. 2,97 zł |
W tamtym czasie prognozy na kolejny tydzień wskazywały, że ceny mogą wynosić około 6,50 zł za benzynę Pb95, 7,20 zł za Pb98 oraz 7,55 zł za diesel.
Jednak po gwałtownym skoku cen ropy te przewidywania mogą bardzo szybko się zdezaktualizować.
Rynek paliw w Polsce reaguje z niewielkim opóźnieniem. Podwyżki często pojawiają się dopiero kilka dni po zmianach na światowych giełdach.
Dlaczego podwyżki pojawią się dopiero w najbliższych dniach
Polskie rafinerie publikują nowe cenniki paliw zazwyczaj we wtorki, dlatego kierowcy mogą zobaczyć największe zmiany dopiero wtedy. Hurtowe ceny paliw rosną bowiem z pewnym opóźnieniem względem rynku ropy.
Eksperci przewidują, że w hurcie cena diesla może wzrosnąć nawet o około 500 zł za 1000 litrów. Ostateczna cena na stacjach będzie jednak zależała od marży operatorów.

Najważniejsze czynniki wpływające na cenę paliwa na stacjach
- koszt zakupu paliwa w hurcie
- marża stacji paliw
- podatki i opłaty
- koszty transportu paliwa
- aktualne ceny ropy na światowych rynkach
„Na niektórych stacjach sprzedaż paliwa w ostatnich dniach wzrosła nawet dwu- lub trzykrotnie, bo kierowcy tankowali przed podwyżkami” – zauważa analityk rynku.
Różnica między dieslem a benzyną może wzrosnąć
Według prognoz analityków w najbliższym czasie kierowcy mogą zobaczyć wyraźną różnicę między ceną diesla i benzyny. Olej napędowy może stać się nawet o 1,5 zł droższy od benzyny Pb95.
Prognozy wskazują, że benzyna może kosztować około 7 zł za litr, podczas gdy diesel może przekroczyć granicę 8 zł, a w niektórych miejscach zbliżyć się do 8,5 zł.
Największe zmiany cen pojawiają się zwykle na stacjach przy autostradach i w dużych miastach, gdzie paliwo jest dostarczane częściej.
„Stacje paliw, które kupują paliwo codziennie, reagują na zmiany cen szybciej niż mniejsze punkty sprzedaży” – wyjaśnia ekspert rynku.
Ceny ropy najwyższe od kilku lat
Na światowych rynkach cena ropy osiągnęła poziomy nienotowane od lat. W pewnym momencie ropa WTI wzrosła o ponad 30 procent, osiągając około 118 dolarów za baryłkę, a ropa Brent osiągnęła podobny poziom.
Po korekcie ceny nieco spadły, ale nadal pozostają bardzo wysokie. Według analityków sytuacja na rynku może pozostać niestabilna jeszcze przez dłuższy czas.
Blokada cieśniny Ormuz i ograniczenie wydobycia przez część krajów regionu powodują poważne napięcia na rynku energii.
„Ceny wzrosły w związku z doniesieniami, że producenci z Bliskiego Wschodu ograniczają wydobycie z powodu problemów z magazynowaniem i transportem” – ocenił Daniel Hynes, strateg rynku surowców.
Kierowcy przygotowują się na droższe tankowanie
Eksperci rynku paliw podkreślają, że w najbliższych dniach kierowcy mogą zobaczyć wyraźny wzrost cen na pylonach stacji paliw. Szczególnie dotyczy to diesla, który reaguje najmocniej na globalne zmiany.
W wielu miejscach w Polsce kierowcy już zaczęli tankować do pełna, obawiając się kolejnych podwyżek.
W najbliższych dniach rynek paliw będzie uważnie obserwowany przez kierowców, firmy transportowe i przedsiębiorców. Jeśli ceny ropy utrzymają się na wysokim poziomie, droższe paliwo w Polsce może stać się jednym z najważniejszych tematów gospodarczych najbliższych tygodni.