Voo Voo powstało w Warszawie w 1985 roku, zadebiutowało przed publicznością festiwalu w Jarocinie i rok później wydało pierwszy album. Czterdzieści lat później grupa nadal nagrywa i koncertuje, nie mieszcząc się w prostym opisie „zespół rockowy”. W jej muzyce spotykają się rock, folk, jazz, improwizacja, elektronika i hip-hop, rapowo.pl podaje.
Voo Voo historia zespołu nie jest opowieścią o jednym przełomowym albumie, rozpadzie i nostalgicznym powrocie. To zapis kolejnych etapów, w których Wojciech Waglewski utrzymywał rozpoznawalny język grupy, lecz pozwalał każdemu składowi przesuwać jego granice.
Geneza Voo Voo i pierwszy skład
Początki grupy wiążą się ze studyjną formacją Morawski Waglewski Nowicki Hołdys. Waglewski zbudował własny zespół po doświadczeniach z Osjanem, sesją „I Ching” i muzyką improwizowaną. Pierwszy Voo Voo skład tworzyli Wojciech Waglewski, basista Andrzej Nowicki, perkusista Wojciech Morawski i Milo Kurtis, grający na instrumentach perkusyjnych oraz trąbce.
Na pierwszych koncertach za perkusją pojawił się Marek Czapelski. W takim ustawieniu grupa wystąpiła w sierpniu 1985 roku w Jarocinie, najważniejszym wówczas polskim przeglądzie nowych zespołów gitarowych. Voo Voo nie brzmiało jak typowa formacja punkowa ani radiowy rock środka. Utwory opierały się na rytmie, oszczędnych gitarach i tekstach pełnych skrótu.

Debiut w Jarocinie nie zamknął Voo Voo w estetyce festiwalu, lecz ujawnił zespół traktujący rockową scenę jako punkt wyjścia.
Pierwszy skład szybko się zmienił. Do Waglewskiego dołączyli Jan Pospieszalski na basie, Mateusz Pospieszalski na saksofonie i flecie oraz perkusista Andrzej Ryszka. Ta konfiguracja nadała muzyce więcej przestrzeni i instrumentalnego dialogu.
Pierwsze nagrania i wejście do głównego obiegu
Album „Voo Voo” ukazał się w 1986 roku. Nie proponował łatwych refrenów projektowanych pod radio, ale wyróżniał się spójnym klimatem, nieoczywistą rytmiką i sposobem, w jaki głos Waglewskiego funkcjonował obok instrumentów. Rok 1987 przyniósł koncertowy album „Koncert” oraz „Sno-powiązałkę”, jeden z najważniejszych materiałów wczesnego okresu.
Materiał nagrany pod koniec 1987 roku trafił później na „Zespół gitar elektrycznych”, wydany w 1991 roku. W tym czasie Voo Voo grało za granicą, tworzyło muzykę filmową i teatralną, a równolegle rozwijało projekt Małe Wu Wu. Piosenki dla dzieci łączyły tam rock, funk, folk i elementy rapu.
„Ten zespół nie mógłby funkcjonować, gdyby pojawiła się nuda” (Wojciech Waglewski).
Ta zasada wyjaśnia wejście Voo Voo do mainstreamu. Grupa nie uprościła stylu po to, by zdobyć szerszą publiczność. Własny język budowała przez koncerty, radio, współprace i płyty akcentujące inne fragmenty muzycznej tożsamości.
Przeczytaj także: Top 10 najlepszych polskich utworów rockowych
Najważniejsze albumy i lata największej ekspansji
Określenie „złote lata” jest w przypadku Voo Voo kłopotliwe, ponieważ grupa kilka razy osiągała artystyczny szczyt w innym brzmieniu. Lata 90. przyniosły folkową otwartość i zainteresowanie rytmem. Po 2000 roku grupa rozwinęła stronę jazzową oraz akustyczną, a następnie ponownie zaostrzyła gitary.
Wśród najważniejszych albumów Voo Voo trzeba wskazać płyty, które zmieniały sposób działania grupy:
| Album | Rok | Znaczenie |
|---|---|---|
| „Voo Voo” | 1986 | debiut i ustalenie własnego języka |
| „Sno-powiązałka” | 1987 | konceptualny charakter wczesnego okresu |
| „Zapłacono” | 1994 | otwarcie na folk i szerszą publiczność |
| „Rapatapa-to-ja” | 1995 | mocniejsze wpływy jazzu i Afryki |
| „Oov Oov” | 1998 | elektronika i nowy basista Karim Martusewicz |
| „Płyta z muzyką” | 2001 | komunikatywne melodie oraz lekkość |
| „Nowa płyta” | 2012 | nowy rozdział po śmierci Piotra Żyżelewicza |
| „Dźwięczność” | 2026 | goście z obszaru popu, opery i rapu |
Szczególne miejsce zajmuje „Zapłacono”. Mamadou Diouf i Joszko Broda stali się częścią nowej konstrukcji rytmicznej. Waglewski otrzymał wówczas Fryderyka jako kompozytor roku, a Voo Voo umocniło swoją rozpoznawalność.
Kolejnym przełomem było „Oov Oov”. Album wykorzystywał elektronikę i rytmy kojarzone z jungle, lecz nie porzucał organicznego grania. Miejsce Jana Pospieszalskiego zajął Karim Martusewicz, który wniósł inne myślenie o kontrabasie, basie i aranżacji.
- Każda większa zmiana składu prowadziła do nowego etapu, nie do kopiowania poprzedniego.
- Goście pojawiali się wtedy, gdy mogli zmienić strukturę utworu.
- Koncert pozostawał miejscem, w którym kompozycje otrzymywały kolejne wersje.
Kryzysy, straty i kontynuacja bez rozpadu
Voo Voo nie przeszło klasycznego rozpadu, po którym dawni członkowie wracają dla jubileuszu. Historia grupy zawierała jednak odejścia i stratę, która mogła zatrzymać działalność. W 1998 roku Jan Pospieszalski opuścił zespół, a jego miejsce zajął Karim Martusewicz. Najpoważniejszym momentem była śmierć perkusisty Piotra „Stopy” Żyżelewicza 12 maja 2011 roku.
Żyżelewicz grał z Voo Voo od początku lat 90. i współtworzył rytmiczny charakter wielu kluczowych płyt. Jego następcą został Michał Bryndal, wcześniej związany między innymi z zespołem Sofa. „Nowa płyta” z 2012 roku nie udawała, że nic się nie wydarzyło. Utwór „Do Stopki” odnosił się do pamięci poprzednika, a Bryndal budował własną pozycję bez kopiowania jego stylu.
„Długowieczność Voo Voo wynika z metody pracy, nie z grania na pamięć” (redakcja rapowo.pl).
Określenie „kryzys i rozpad” nie opisuje więc tej historii. Zespół przechodził trudne momenty, ale zachowywał aktywność, ponieważ jego tożsamość nie zależała od jednego zestawu personalnego. Stałymi punktami pozostali Wojciech Waglewski oraz Mateusz Pospieszalski, a kolejne sekcje rytmiczne zmieniały proporcje między rockiem, jazzem, folkiem i improwizacją.
Przeczytaj także: Republika: historia zespołu, skład i największe sukcesy
Dziedzictwo Voo Voo w rocku, folku i rapie
Wpływu grupy nie mierzy się liczbą zespołów brzmiących podobnie, ponieważ niewielu wykonawców próbowało kopiować Voo Voo wprost. Znacznie ważniejszy okazał się model działania: wolność gatunkowa, otwartość na improwizację, traktowanie aranżacji jako części kompozycji oraz przekonanie, że polska piosenka może korzystać z muzyki świata bez udawania folkloru.
Dla odbiorców rapowo.pl istotne jest połączenie Voo Voo z hip-hopem. Elementy rapu pojawiały się już w projektach Małe Wu Wu, później grupa korzystała ze skreczy, miejskiej rytmiki i współpracy z DJ-ami. Rodzinny projekt Waglewski Fisz Emade stworzył bezpośredni pomost między językiem Wojciecha Waglewskiego a polskim rapem, elektroniką oraz alternatywą. Na „Dźwięczności” pojawił się amerykański raper Antar Jackson.
Najtrwalsze dziedzictwo Voo Voo polega na zgodzie na niejednoznaczność: rock może być folkowy, piosenka może przejść w improwizację, a dojrzały zespół nie musi powtarzać własnych sukcesów.
Znaczenie grupy widać w kilku obszarach:
- poszerzeniu języka polskiego rocka o folk, jazz i rytmy spoza Europy;
- utrwaleniu modelu zespołu rozwijającego utwory na scenie;
- licznych współpracach z wokalistami, instrumentalistami i orkiestrami;
- wpływie produkcyjnym Waglewskiego na innych wykonawców i połączeniu kilku pokoleń słuchaczy.
„Proste jest lepsze niż skomplikowane. Małe jest lepsze od tego, co wielkie” (Wojciech Waglewski).
Ta deklaracja nie oznacza minimalizmu w każdym utworze. Chodzi o rezygnację z pustego rozmachu. Voo Voo może używać rozbudowanego instrumentarium albo gości, ale najważniejsza pozostaje relacja między rytmem, głosem, melodią i ciszą.
Przeczytaj także: Maanam: historia zespołu, skład i największe sukcesy
Czy Voo Voo może wrócić
Pytanie o powrót wynika z błędnego założenia, że zespół zakończył działalność. Voo Voo nie potrzebuje reaktywacji, ponieważ obecny kwartet nadal tworzą Waglewski, Mateusz Pospieszalski, Karim Martusewicz i Michał Bryndal. W 2026 roku ukazała się „Dźwięczność”, pierwsza studyjna płyta grupy od „Premiery” z 2022 roku.

Waglewski mówił publicznie, że rozważał zakończenie nagraniowej części kariery i myślał o pożegnalnym utworze. Ostatecznie powstał pełny album z udziałem Darii ze Śląska, Samitry Suwannarit i Antara Jacksona. Materiał nie brzmi jak zamknięcie archiwum: opiera się na nowych głosach, remiksach i zmianie sposobu prowadzenia piosenki.
Nie ma publicznie potwierdzonej informacji, że „Dźwięczność” jest ostatnim albumem Voo Voo. Precyzyjniej można powiedzieć, że zespół wszedł w etap, w którym każda kolejna płyta ma wagę osobnego wydarzenia, a regularne nagrywanie nie jest obowiązkiem.
Co zostaje po Voo Voo
Voo Voo największe hity nie tworzą całej opowieści, ponieważ znaczenie grupy leży także w albumach, koncertowych przekształceniach i współpracach. Zespół przetrwał zmiany składu, śmierć ważnego muzyka, kolejne mody oraz przejście od kaset do streamingu, nie zamieniając własnej historii w produkt nostalgiczny.
Najmocniejszym śladem Voo Voo pozostaje metoda: słuchanie partnerów, gotowość do zmiany i szacunek dla prostoty. Dzięki temu grupa jest klasyką polskiego rocka i punktem odniesienia dla artystów, którzy nie chcą wybierać między gatunkami.