Spotlight: Soso Maness

fot. materiały prasowe

Podbijający listy przebojów we Francji i Belgii, Soso Maness wszedł na scenę jeszcze jako dziecko. Teraz ma 34 lata i wszystko wskazuje na to, że nieprędko z niej zejdzie. Przedstawiamy francuskiego mistrza hip-hopu!

Marsylska gwiazda (już nie) z ulicy

Urodzony 21 marca 1987 roku w Marsylii, Sofien Hakim Manessour to francuski raper algierskiego pochodzenia i jeden z autorów najczęściej streamowanej w 2020 roku piosenki we Francji „Bande Organisée”. Niedawny sukces dał mu więcej pewności siebie, dzięki której zaczął postrzegać siebie jako pełnoprawnego rapera, a nie tylko rapującego gościa z ulicy. Co ciekawe, choć Soso niedawno wydał swój trzeci krążek „Avec le temps”, jego przygoda z muzyką zaczęła się o wiele wcześniej.

Początki na scenie

Soso Maness zaczął eksperymentować z rapem w wieku 11 lat, zakładając z przyjacielem zespół Les sales mômes. Wspólnie występowali w lokalnych barach skupiających raperów, tancerzy, artystów graffiti i pobliskich mieszkańców. W wieku 12 lat (2000 rok) Soso Maness nagrał swoją pierwszą piosenkę „La Relève” z zespołem Intouchable. Na jakiś czas porzucił muzykę na rzecz sportu, jednak powrócił do niej po ponad dekadzie.

Scenarzysta, reżyser, aktor, raper

Poza licznymi kolaboracjami z gwiazdami francuskiej sceny hip-hopowej, Sofien jest prawdziwym wizjonerem. Zamiast zwykłych teledysków, napisał scenariusze oraz wyreżyserował trzy części krótkometrażowego filmu, wcielając się w nim w główną rolę. Film opowiada historię dwóch przyjaciół z dzieciństwa, którzy przejmują największą organizację przemytu narkotyków w Font Vert – to subtelny ukłon w stronę jego sąsiedztwa, inspirowany własnymi doświadczeniami. Pierwsza część to klip do „Le vent tourne” („Fala się odwraca”) z jego debiutanckigo albumu „Rescapé” (2019).

Pracowite lato 2020

Druga płyta „Mistral” (oznaczająca porywisty wiatr w południowej Francji), wydana w czerwcu 2020 roku, rozgania chmury, które zgromadziły się nad ocalonym („Rescapé”).  Płycie towarzyszy druga część filmu, „Le sang appelle le sang” („Krew domaga się krwi”). Tamtego lata Soso podjął się również współpracy na „13’Organisé”, kompilacyjnym krążku, który przyniósł mu największy hit „Bande organisée” z artystami takimi, jak Jul, SCH, Nps, Kofs, Elams, Houari i Solda.

Nieubłaganie uciekający czas

Zaledwie dwa miesiące temu, 4 czerwca, Soso Maness wydał swój trzeci album zatytułowany „Avec le temps” („Z czasem”). Raper przypomina na płycie, że dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości wszystko może ewoluować. Jak mówi, „nie ma już czasu, bo zmarnował go zbyt wiele”: „Pisałem swoje pierwsze teksty sprzedając narkotyki w mojej okolicy”, wspomina w tytułowym utworze. Szczere wyznania o trudnej przeszłości działają na niego jak najskuteczniejsza terapia. Soso porusza trudne tematy między innymi także w „Fils d’un voyou” („Syn bandyty”), wcielając się w dzieciaka, którego ojciec słynie z nielegalnych występków. Podobny zabieg stosuje zresztą na poprzedniej płycie w singlu „Bilial”, mówiąc z perspektywy młodego migranta uciekającego z kraju, aby przetrwać.

Twardziel o miękkim sercu

So otwiera się na nowej płycie jak nigdy dotąd, opowiadając o dorastaniu swoich dzieci („J’aimerais tellement te dire” – „Bardzo chciałbym ci powiedzieć”: „Widziałem, jak mały dorasta, a potem widziałem, jak umiera”) i deklarując miłość do swojej żony, dzięki której porzucił dawne życie, o czym opowiada singiel „Madame Madness”. To jednak nie koniec nawiązań do brutalnej rzeczywistości francuskich ulic, którą tak dobrze zna. Niewątpliwie szczerość muzyka to jego przepis na sukces, bo singiel „Petrouchka” z PLK zaczynający się od słów „W okolicy sprzedajemy narkotyki” zdobył złoto w zaledwie 13 dni, a ostatnio dorobił się rewelacyjnego remiksu RAF Camora.

Ciekawe tematy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz!
Podaj swoje imię

Ciekawe tematy