Sokół i Pono o pierwszym koncercie: „Zabronili przeklinać pod groźbą przerwania koncertu”

Początki rapu w Polsce nie były łatwe. Sokół i Pono wspominają swój pierwszy koncert sprzed dokładnie 25. lat. Zobaczcie jak to wtedy wyglądało!

ZOBACZ TAKŻE FELIETON: TO JUŻ KONIEC, NIE CZEKAJ NA NOWEGO QUEBONAFIDE

Dokładnie 25 lat temu, 7 kwietnia 1997 w warszawskim nieistniejącym już Colosseum odbyła się impreza Rap Day, na której przed RUN DMC wystąpiła cała pionierska polska scena hip hopowa. Los chciał, że był to pierwszy w życiu koncert jaki zagrali Sokół i Pono. Można powiedzieć, że był to ciekawy początek wieloletniej drogi obu z nich. Sokół wydał od tamtej pory 13 płyt, Pono 12. Trzy z nich nagrali w duecie. Można powiedzieć, że ich pierwsze pojawienie się na scenie, było też iskrą zapalną dla sformalizowania trzymającej się już jakiś czas razem ekipy ZIP Skład, z której wyrosły potem projekty WWO, Zipera, Fundacja#1 i wiele solowych płyt chłopaków z ekipy. ZIP Skład jest grupą ziomków i przyjaciół, która trzyma się do dziś.czytamy we wstępnie posta.

Pono:
1997 rok. 7 Kwietnia. Pierwszy krok postawiony na scenie i to nie na byle jakiej, bo na scenie na której grała tego wieczoru grupa RUN DMC, ale też Molesta, Trzyha, Kaliber 44 i WzgórzeYa-Pa 3. Przy kilkutysięcznej publiczności wykrztusić swój pierwszy tekst łatwo nie było, ale poszło. 25 lat później emocje są takie same i dalej jesteśmy z wami. Kto by pomyślał że tak to się potoczy? Dziękujemy ze jesteście, dziękujemy za wsparcie. To już ćwierć wieku na scenie. Dziękujemy…

Sokół:
Podobno pierwszy raz się pamięta. Ja pamiętam to nieco mgliście. Pamiętam, że przed wejściem na scenę spaliliśmy jointa i walnęliśmy po lufie. Pamiętam, że zabronili nam przeklinać pod groźbą przerwania koncertu, co spowodowało, że wydawaliśmy z siebie jakieś dziwne dźwięki i szumy w miejscu niecenzuralnych słów i robiliśmy jakieś dziwne pauzy. Chłop zapowiedział nas z nazwiska, co dodatkowo mnie wkurwiło i zakłopotało. Mój pierwszy raz na scenie, od razu przed RUN DMC i dla dużej publiki. Dokładnie dziś mija 25 lat od tego momentu. Nie czuję tego wcale, mam wrażenie, że to było może jakieś 10 lat temu. Dziękuję wszystkim swoim fanom, to niesamowite, że po tylu latach wciąż jesteśmy razem. W tym roku na bank Pono pojawi się na moim warszawskim koncercie, czekajcie na datę.

ZOBACZ TAKŻE NASZ WYWIAD: VKIE: „MUZA PEZETA NAUCZYŁA MNIE, ŻE W RAPIE TRZEBA BYĆ BEZPOŚREDNIM. NIE MA TUTAJ MIEJSCA NA MASKI, NA KREOWANIE POSTACI” — WYWIAD

Cała rapgra w jednym miejscu. Obserwuj nas także na – Google News.

fot. (Sokół i Pono) Prosto

Początki rapu w Polsce nie były łatwe. Sokół i Pono wspominają swój pierwszy koncert sprzed dokładnie 25. lat. Zobaczcie jak to wtedy wyglądało!

ZOBACZ TAKŻE FELIETON: TO JUŻ KONIEC, NIE CZEKAJ NA NOWEGO QUEBONAFIDE

Dokładnie 25 lat temu, 7 kwietnia 1997 w warszawskim nieistniejącym już Colosseum odbyła się impreza Rap Day, na której przed RUN DMC wystąpiła cała pionierska polska scena hip hopowa. Los chciał, że był to pierwszy w życiu koncert jaki zagrali Sokół i Pono. Można powiedzieć, że był to ciekawy początek wieloletniej drogi obu z nich. Sokół wydał od tamtej pory 13 płyt, Pono 12. Trzy z nich nagrali w duecie. Można powiedzieć, że ich pierwsze pojawienie się na scenie, było też iskrą zapalną dla sformalizowania trzymającej się już jakiś czas razem ekipy ZIP Skład, z której wyrosły potem projekty WWO, Zipera, Fundacja#1 i wiele solowych płyt chłopaków z ekipy. ZIP Skład jest grupą ziomków i przyjaciół, która trzyma się do dziś.czytamy we wstępnie posta.

Pono:
1997 rok. 7 Kwietnia. Pierwszy krok postawiony na scenie i to nie na byle jakiej, bo na scenie na której grała tego wieczoru grupa RUN DMC, ale też Molesta, Trzyha, Kaliber 44 i WzgórzeYa-Pa 3. Przy kilkutysięcznej publiczności wykrztusić swój pierwszy tekst łatwo nie było, ale poszło. 25 lat później emocje są takie same i dalej jesteśmy z wami. Kto by pomyślał że tak to się potoczy? Dziękujemy ze jesteście, dziękujemy za wsparcie. To już ćwierć wieku na scenie. Dziękujemy…

Sokół:
Podobno pierwszy raz się pamięta. Ja pamiętam to nieco mgliście. Pamiętam, że przed wejściem na scenę spaliliśmy jointa i walnęliśmy po lufie. Pamiętam, że zabronili nam przeklinać pod groźbą przerwania koncertu, co spowodowało, że wydawaliśmy z siebie jakieś dziwne dźwięki i szumy w miejscu niecenzuralnych słów i robiliśmy jakieś dziwne pauzy. Chłop zapowiedział nas z nazwiska, co dodatkowo mnie wkurwiło i zakłopotało. Mój pierwszy raz na scenie, od razu przed RUN DMC i dla dużej publiki. Dokładnie dziś mija 25 lat od tego momentu. Nie czuję tego wcale, mam wrażenie, że to było może jakieś 10 lat temu. Dziękuję wszystkim swoim fanom, to niesamowite, że po tylu latach wciąż jesteśmy razem. W tym roku na bank Pono pojawi się na moim warszawskim koncercie, czekajcie na datę.

ZOBACZ TAKŻE NASZ WYWIAD: VKIE: „MUZA PEZETA NAUCZYŁA MNIE, ŻE W RAPIE TRZEBA BYĆ BEZPOŚREDNIM. NIE MA TUTAJ MIEJSCA NA MASKI, NA KREOWANIE POSTACI” — WYWIAD

Cała rapgra w jednym miejscu. Obserwuj nas także na – Google News.

fot. (Sokół i Pono) Prosto

Ciekawe tematy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz!
Podaj swoje imię

Ciekawe tematy