„Przeszłość oddzielam grubą kreską” — refleksje po przesłuchaniu płyty „Mały Książę”

Freak Fight

„-Gdzie są ludzie? – zaczął Mały Książę. – Czuję się trochę osamotniony w pustyni…

-Wśród ludzi jest się także osamotnionym — rzekła żmija”. – Antoine de Saint-Exupéry, „Mały Książę”

ZOBACZ TAKŻE: CO OZNACZA I SKĄD POCHODZI „ESSA”?

Osiemnaste urodziny utożsamiane są z osiągnięciem dorosłości. Zarówno wśród nastoletnich rówieśników z niecierpliwością czekających na ten upragniony dzień, gdy pozornie pozbędą się w swoim życiu wszelkich ograniczeń, jak i przez dorosłych, którzy od małego mówią nam, że jest to moment przełomowy. Czy ktoś z Was w dniu uzyskania pełnoletności poczuł się naprawdę dorosły? Wasze życie zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni? No właśnie. A to dopiero początek rozczarowań i kłamstw dorosłości. Z prawdą mijała się również mama Aviego: „Mama mówiła, że nie będzie tak źle i że jak urosnę to stanę się wielki, ale jak zobaczyłem, z czym to się je, to chyba nabawiłem się od tego alergii”. 

Avi – „Mały Książę”

Tytułowy utwór jest moim ulubionym na płycie. Skłania do refleksji i weryfikacji wartości w świecie opisywanym przez autora. Nie tworzy on stereotypów, nie schematyzuje, jedynie przedstawia hermetyczny świat z bańki poznawczej, z której się uwolnił. Jest on z pozoru ciekawy — dużo wszystkiego: hajsu, melanżu i przyjaźni. Z tym że jego fundamenty budowane są z Jengi. Musisz ostrożnie manewrować w przypisanych schematach, a jeden fałszywy ruch powoduje rozpad wszystkiego. 

Czy właśnie o to chodzi w życiu? O nieustanne pilnowanie każdego kroku i stopniowe zatracanie siebie na rzecz tworzenia identyfikacji zbiorowej? Przecież dorosłość miała wiązać się z uzyskaniem wolności, dlaczego zatem sami dajemy założyć sobie kajdany zależności od innych. W imię czego? Złudnej akceptacji i przynależności? 

Jeżeli jesteście w takim momencie życia, dosłuchajcie płytę do końca, a ona da Wam odpowiedź, co dalej z tym zrobić.

Po „Małym Księciu” przychodzi moment na „Marę” na feacie z ReTo. Spotkaliście się kiedyś ze sformułowaniem: „nie bój się duchów, a ludzi?”. Złe duchy z dzieciństwa z perspektywy czasu są niczym w porównaniu z dorosłą rzeczywistością, gdy okazuje się, że „duchy na tym świecie wcale nie noszą prześcieradeł”. Mary kryją się pod z pozoru życzliwymi uśmiechami, wspierającym klepnięciem w plecy, czy laniem kolejnego kielicha, choć wszyscy widzą, że kilka kolejek temu powinien być ten ostatni. 

Czy zatraciliście kiedyś siebie na rzecz przynależności do grupy ludzi? Patrząc w lustro, zastanawialiście się: kim jestem i dokąd to wszystko zmierza? Wciskając hamulec, zostaliście sami w pojeździe? W ostatnim przypadku akurat świetnie się składa, bo od razu mogliście rozpocząć podróż w obranym tylko i wyłącznie przez siebie kierunku. Nieważne jak wiele razy się potknięcie, zwątpicie, czy w waszej głowie narodzą się myśli, których za wszelką cenę chcielibyście się pozbyć. Nie zbaczajcie z obranej ścieżki, bo prawdą jest, że:

„Płakałem zamknięty w łazience

A tamte demony krążą do dzisiaj

Potem wziąłem los w swoje ręce

No bo przecież on i tak wam wisiał

Nawеt mi nie jest ich szkoda

Byli tak pewni, żе nie dojdę nigdzie

Gdy sapałem na schodach

Słyszałem tylko jak śmiali się w windzie”.

Bardzo lubię Aviego w „Gelendzie”, której nastrój odbiega od poprzednich dwóch utworów. Jest bardzo pewny siebie. Momentami można nawet uznać, że zbliża się do granic bezczelności, ale Avi może sobie na to pozwolić. Jest jednym z niewielu artystów w naszym kraju, który poza skillami i własnym stylem bez jednorożców i confetti wypadającego z twerkujących pośladków niesie za sobą ogromną wartość. Choć zawsze uważałam, że jest dojrzałym i świadomym artystą, ta płyta pokazała, że jest również takim człowiekiem.

Avi – Requiem

„Patrzę na swoje życie i myślę „kurwa, za czym ja biegłem?”

Za typami, co strugali przyjaciół, ale żaden z nich nim nie jest?

Czy za papierkami, co jak je wydajesz, no to słychać szelest

Za melanżami co nieraz ciągnęły się nawet po trzy dni

Nic z nich nie pamiętam, no może oprócz tego, że było wstyd mi

Za ubraniami co skutecznie skrywały nasze wnętrze

W końcu za saldem konta, no bo liczy się tylko, kto ma większe”

Najlepszą odpowiedzią na wersy z „Requiem” są te z „Przełęczy”: „Wdepnąłem w gówno i zrobiłem z niego nawóz”, „Ważne, kto jak kończy a nie to jak zaczyna”. Popełnianie błędów czy błądzenie po omacku jest czymś totalnie naturalnym i ludzkim, jednak wyciąganie z tego wniosków to wyższy level. Aby się na niego wspiąć potrzeba wiele siły, samozaparcia, dojrzałości, samoświadomości, ale przede wszystkim.. należy się tym gównem zmęczyć. Gorzej, jeżeli bezrefleksyjnie się w nim taplasz, a nawet podtapiasz w nim innych. No cóż, wtedy nagrywasz zdecydowanie inne płyty niż „Mały Książę”.

Avi x ReTo – Mara

Album Aviego to niezwykle wartościowa, przepełniona rozczarowaniem i nutą melancholii płyta o dojrzewaniu człowieka. To opowieść o byciu w tłumie i wyjściu poza jego ramy. Dopiero stając z boku, dostrzegamy niuanse, których nie widzieliśmy, choć doświadczaliśmy ich na własnej skórze. 

W życiu każdego z nas powinien nadejść moment odcięcia się od fasad: lojalności, pomocy, przynależności, przyjaźni, na rzecz budowania prawdziwych, trwałych murów. Cegła po cegle, bez drogi na skróty stwarzającej jedynie pozory. Choć wymaga dużo więcej nakładów: czasu, energii, pracy, mierzenia się ze swoimi marami, na samym końcu tunelu czeka wartość w postaci naszej wolności. Zerwanie sznurów zależności i popadania w schematy pozwala na odkrycie swojej własnej, wyjątkowej ścieżki, na której nie raz napotkamy przeszkody, które mogą co najwyżej na chwilę nas zatrzymać. W walce o siebie nie ma miejsca na regres. Należy zaakceptować przeszłość, bez idealizowania jej i odciąć grubą kreską od teraźniejszości, którą budujemy co dnia. 

Zawalczmy o to, aby parafrazując „ten koszmar znowu nie wyrywał nas ze snu”. To jeden z najsmutniejszych wersów, jakie kiedykolwiek usłyszałam. Avi, Ty poeto, przez duże P. 

Cała rapgra w jednym miejscu. Obserwuj nas także na – Google News.

fot. kadr z klipu Avi – „Mały Książę”

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz!
Podaj swoje imię

„-Gdzie są ludzie? – zaczął Mały Książę. – Czuję się trochę osamotniony w pustyni…

-Wśród ludzi jest się także osamotnionym — rzekła żmija”. – Antoine de Saint-Exupéry, „Mały Książę”

ZOBACZ TAKŻE: CO OZNACZA I SKĄD POCHODZI „ESSA”?

Osiemnaste urodziny utożsamiane są z osiągnięciem dorosłości. Zarówno wśród nastoletnich rówieśników z niecierpliwością czekających na ten upragniony dzień, gdy pozornie pozbędą się w swoim życiu wszelkich ograniczeń, jak i przez dorosłych, którzy od małego mówią nam, że jest to moment przełomowy. Czy ktoś z Was w dniu uzyskania pełnoletności poczuł się naprawdę dorosły? Wasze życie zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni? No właśnie. A to dopiero początek rozczarowań i kłamstw dorosłości. Z prawdą mijała się również mama Aviego: „Mama mówiła, że nie będzie tak źle i że jak urosnę to stanę się wielki, ale jak zobaczyłem, z czym to się je, to chyba nabawiłem się od tego alergii”. 

Avi – „Mały Książę”

Tytułowy utwór jest moim ulubionym na płycie. Skłania do refleksji i weryfikacji wartości w świecie opisywanym przez autora. Nie tworzy on stereotypów, nie schematyzuje, jedynie przedstawia hermetyczny świat z bańki poznawczej, z której się uwolnił. Jest on z pozoru ciekawy — dużo wszystkiego: hajsu, melanżu i przyjaźni. Z tym że jego fundamenty budowane są z Jengi. Musisz ostrożnie manewrować w przypisanych schematach, a jeden fałszywy ruch powoduje rozpad wszystkiego. 

Czy właśnie o to chodzi w życiu? O nieustanne pilnowanie każdego kroku i stopniowe zatracanie siebie na rzecz tworzenia identyfikacji zbiorowej? Przecież dorosłość miała wiązać się z uzyskaniem wolności, dlaczego zatem sami dajemy założyć sobie kajdany zależności od innych. W imię czego? Złudnej akceptacji i przynależności? 

Jeżeli jesteście w takim momencie życia, dosłuchajcie płytę do końca, a ona da Wam odpowiedź, co dalej z tym zrobić.

Po „Małym Księciu” przychodzi moment na „Marę” na feacie z ReTo. Spotkaliście się kiedyś ze sformułowaniem: „nie bój się duchów, a ludzi?”. Złe duchy z dzieciństwa z perspektywy czasu są niczym w porównaniu z dorosłą rzeczywistością, gdy okazuje się, że „duchy na tym świecie wcale nie noszą prześcieradeł”. Mary kryją się pod z pozoru życzliwymi uśmiechami, wspierającym klepnięciem w plecy, czy laniem kolejnego kielicha, choć wszyscy widzą, że kilka kolejek temu powinien być ten ostatni. 

Czy zatraciliście kiedyś siebie na rzecz przynależności do grupy ludzi? Patrząc w lustro, zastanawialiście się: kim jestem i dokąd to wszystko zmierza? Wciskając hamulec, zostaliście sami w pojeździe? W ostatnim przypadku akurat świetnie się składa, bo od razu mogliście rozpocząć podróż w obranym tylko i wyłącznie przez siebie kierunku. Nieważne jak wiele razy się potknięcie, zwątpicie, czy w waszej głowie narodzą się myśli, których za wszelką cenę chcielibyście się pozbyć. Nie zbaczajcie z obranej ścieżki, bo prawdą jest, że:

„Płakałem zamknięty w łazience

A tamte demony krążą do dzisiaj

Potem wziąłem los w swoje ręce

No bo przecież on i tak wam wisiał

Nawеt mi nie jest ich szkoda

Byli tak pewni, żе nie dojdę nigdzie

Gdy sapałem na schodach

Słyszałem tylko jak śmiali się w windzie”.

Bardzo lubię Aviego w „Gelendzie”, której nastrój odbiega od poprzednich dwóch utworów. Jest bardzo pewny siebie. Momentami można nawet uznać, że zbliża się do granic bezczelności, ale Avi może sobie na to pozwolić. Jest jednym z niewielu artystów w naszym kraju, który poza skillami i własnym stylem bez jednorożców i confetti wypadającego z twerkujących pośladków niesie za sobą ogromną wartość. Choć zawsze uważałam, że jest dojrzałym i świadomym artystą, ta płyta pokazała, że jest również takim człowiekiem.

Avi – Requiem

„Patrzę na swoje życie i myślę „kurwa, za czym ja biegłem?”

Za typami, co strugali przyjaciół, ale żaden z nich nim nie jest?

Czy za papierkami, co jak je wydajesz, no to słychać szelest

Za melanżami co nieraz ciągnęły się nawet po trzy dni

Nic z nich nie pamiętam, no może oprócz tego, że było wstyd mi

Za ubraniami co skutecznie skrywały nasze wnętrze

W końcu za saldem konta, no bo liczy się tylko, kto ma większe”

Najlepszą odpowiedzią na wersy z „Requiem” są te z „Przełęczy”: „Wdepnąłem w gówno i zrobiłem z niego nawóz”, „Ważne, kto jak kończy a nie to jak zaczyna”. Popełnianie błędów czy błądzenie po omacku jest czymś totalnie naturalnym i ludzkim, jednak wyciąganie z tego wniosków to wyższy level. Aby się na niego wspiąć potrzeba wiele siły, samozaparcia, dojrzałości, samoświadomości, ale przede wszystkim.. należy się tym gównem zmęczyć. Gorzej, jeżeli bezrefleksyjnie się w nim taplasz, a nawet podtapiasz w nim innych. No cóż, wtedy nagrywasz zdecydowanie inne płyty niż „Mały Książę”.

Avi x ReTo – Mara

Album Aviego to niezwykle wartościowa, przepełniona rozczarowaniem i nutą melancholii płyta o dojrzewaniu człowieka. To opowieść o byciu w tłumie i wyjściu poza jego ramy. Dopiero stając z boku, dostrzegamy niuanse, których nie widzieliśmy, choć doświadczaliśmy ich na własnej skórze. 

W życiu każdego z nas powinien nadejść moment odcięcia się od fasad: lojalności, pomocy, przynależności, przyjaźni, na rzecz budowania prawdziwych, trwałych murów. Cegła po cegle, bez drogi na skróty stwarzającej jedynie pozory. Choć wymaga dużo więcej nakładów: czasu, energii, pracy, mierzenia się ze swoimi marami, na samym końcu tunelu czeka wartość w postaci naszej wolności. Zerwanie sznurów zależności i popadania w schematy pozwala na odkrycie swojej własnej, wyjątkowej ścieżki, na której nie raz napotkamy przeszkody, które mogą co najwyżej na chwilę nas zatrzymać. W walce o siebie nie ma miejsca na regres. Należy zaakceptować przeszłość, bez idealizowania jej i odciąć grubą kreską od teraźniejszości, którą budujemy co dnia. 

Zawalczmy o to, aby parafrazując „ten koszmar znowu nie wyrywał nas ze snu”. To jeden z najsmutniejszych wersów, jakie kiedykolwiek usłyszałam. Avi, Ty poeto, przez duże P. 

Cała rapgra w jednym miejscu. Obserwuj nas także na – Google News.

fot. kadr z klipu Avi – „Mały Książę”

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz!
Podaj swoje imię