Przeoczone/Zapomniane Perły [#24]: Poema Faktu – Konflikt wydaje się być nieunikniony (1999)

Nie przegap

Znacie taką frazę jak „płaczę rymami, dlatego nie zobaczysz łez”? No to Dany Tego z Poemy ją wymyślił, co zostało później zsamplowane przez Grammatik.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: WUJEK SAMO ZŁO MIAŁ SIĘ ZMIERZYĆ Z JĘDKEREM NA FAME MMA

Nie jestem w stanie przytoczyć wam ich historii lepiej, niż zrobili to sami na własnej stronie internetowej, dlatego cytując: „W 1991 Bobek, Dany i Vandal zakładają w Chrzanowie The Guys From the Rap Street. Nagrywają jeden numer. Tego samego roku Dany solo nagrywa „Hip-Hop Power”. W 1994 Dany z Ojcem Zmianą zawiązują Podziemie, do którego później dochodzi THCihy, Shalo i lider zespołu Śfider Anyy – Hidi. Tak powstaje Podziemie/BMS (Banda Muodyh Squrvysynuf). W 1997 nagrywają demo, z którego „Frajerzy MC” trafia na CD – dodatek do magazynu Klan. W 1998, po powrocie Bobka z Nowego Jorku do Chrzanowa, Dany i THCihy zawiązują z nim Kolektyf. Wkrótce z Kolektywu odchodzi Cihy, w skład wchodzi El Pablo, chłopaki zmieniają nazwę i tak powstaje PF. W 1999 własnym nakładem wydają „Konflikt wydaje się być nieunikniony”. W 2000 Klan wydaje „Nonkonformizm w takt minimalizmu estetycznego”, a w 2001 Blend Records wypuszcza „Apfuj, co tu tak śmierdzi, kochanie?!”.

Tak kończy się działalność POEMY. W 2005 Dany Tego – jak później ktoś napisze: „na złość swoim fanom” – wraz z Etamem Etamskim nagrywa post-rapowy album BA! Promowany przez netlabel Pink Punk. Teledysk nagrany z udziałem Kobasa Laksy, do utworu „Hare Krishna” (Dany Tego + CO), stworzony według pomysłu Huberta Czerepoka, reprezentował w 2004 sztukę polską na wystawie w Moskwie „Za czerwonym horyzontem”. W 2008 Dany Tego i El Pablo zajarani grime’em tworzą SYF. Nie kończą projektu. Wypuszczają wersję roboczą. Bobek wrócił do Nowego Jorku. Tworzy muzykę jako Poema Funku. Pablo i Dany nie tworzą”. Od siebie dodam tylko tyle, że Bobek również już nie tworzy, bo wydał ostatnią EPkę w 2017 o nazwie Precise Nouns i przestał się udzielać.

W całokształcie twórczości słychać inspiracje czerpane z Public Enemy, KRS One’a czy Ice-T. Czasami można usłyszeć trochę Company Flow. „Rap punkowy, głośny, polityczny, miejscami przeintelektualizowany” (cytując Culture.pl). Jak sam jestem wielkim fanem przeintelektualizowanych rzeczy, tak tutaj często całe wersy układane ze skomplikowanie brzmiących słów nie niosą za sobą jakiejś wartości dodanej do liryki. Czego już akurat nie jestem fanem. Myślę iż lepiej sprawdza się pojedynczy ozdobnik wrzucony w kontekst bardziej pospolitych słów. Jeżeli istniałaby taka nisza jak spoken-word-punk, to Poema byłaby zdecydowanie w niej liderem. Wybrałem na ten tekst pierwszy z trzech projektów, ponieważ spowodował najwięcej szumu w ówczesnym podziemiu – podczas gdy Nonkonformizm i Apfuj były przedłużeniami tego samego konceptu.

Dany w wywiadzie z Kecajem powiedział, że upatruje siły rapu w młodych zawodnikach z niewyparzonymi gębami, a nie w starych wyjadaczach, którzy złapali dystans, dlatego przestał nagrywać. Rozumiem podejście, ale sam się z nim nie zgadzam. Wystarczy, że odpalę sobie jakieś nowe rzeczy ludzi, o których piszę w tej i pisałem w poprzedniej serii tekstów i momentalnie przypominam sobie, że wiek (w sensie starości) w rapie to tylko liczba. Jeśli Poema Faktu tworzyłaby jazz, to zdecydowanie Max Roach wymieszany z Lewisem Parkerem. Dwie strony monety, jednocześnie tak podobne i tak inne. Jedna z najciekawszych płyt w historii polskiego rapu, którą inspirował się Pezet, cały Grammatik, Jimson, Łona, Dinal, i większość Skweru. Jest tu trochę wątków anarchistycznych, lecz Dany mówi, że nigdy się za bardzo nie utożsamiał z tą opcją polityczno/społeczną i traktował to raczej jako środek do celu swojego młodzieńczego, zbuntowanego przekazu. Do tego ogrom emocji i zero kompromisu, ponieważ konflikt wydaje się być nieunikniony. Jak kogoś razi mówione flow (oraz takie, które często się zmienia), słowa odsyłające z marszu na SJP i wersy, które czasami się w ogóle nie rymują – tooo raczej radziłbym trzymać się z daleka. Całej reszcie awangardowych wywrotowców i miłośników kontrkultury poszukujących skowytu na końcu maszynerii nocy, serdecznie polecam. Jeśli chociaż jedna osoba zrozumiała ten follow-up? Respekt.

Dyskografia dostępna do pobrania za darmo na stronie Skweru w dziale download. Wielka szkoda, że nie znaleźli za bardzo nigdy swoich naśladowców. „To, że zostaliśmy, jako PF, w podziemiu – no cóż. Chcieliśmy tego. Nie zrobiliśmy nic, żeby było inaczej. Albo – zrobiliśmy coś, żeby nas słuchano, ale nic, żeby być na piedestale. Żadne koneksje itp. Czemu? Raz, że nie nadajemy się, żeby pchać się w zad. Bob jest w stanie wyjść z imprezy, bez słowa, bo tak, bo ma taką ochotę. Ja robię tak samo, nadal. Tacy jesteśmy. A na imprezach być trzeba było” – Dany Tego, 2014.

Poema Faktu – Konflikt wydaje się być nieunikniony

Ulubiona gościnna zwrotka: Projekt nie posiada żadnej gościnnej zwrotki – Dany i Bob lecą całość sami. Plus nie oszukujmy się, w ’99 będąc trzema ziomkami z Chrzanowa raczej wątpliwe aby kogokolwiek znaleźli na tak odjechany względem reszty sceny materiał. Może jakby się szczęście obróciło dobrze, to z całego kraju tylko wczesny Eldoka.

Ulubione utwory: Liryczni Partyzanci, Brat Śmieć, Wierność

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ NASZ WYWIAD: „FINANSOWO NIE WIDZIAŁBYM JAKIEJŚ WIĘKSZEJ STABILNEJ PRZYSZŁOŚCI, JEŚLI CHODZI O WSPÓŁPRACE Z CZOŁÓWKĄ” — NORBERT GRZEGORCZYK, TWÓRCA NOLYRICS

Cała rapgra w jednym miejscu. Obserwuj nas także na – Google News

fot. cover płyty Poema Faktu – Konflikt wydaje się być nieunikniony

Znacie taką frazę jak „płaczę rymami, dlatego nie zobaczysz łez”? No to Dany Tego z Poemy ją wymyślił, co zostało później zsamplowane przez Grammatik.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: WUJEK SAMO ZŁO MIAŁ SIĘ ZMIERZYĆ Z JĘDKEREM NA FAME MMA

Nie jestem w stanie przytoczyć wam ich historii lepiej, niż zrobili to sami na własnej stronie internetowej, dlatego cytując: „W 1991 Bobek, Dany i Vandal zakładają w Chrzanowie The Guys From the Rap Street. Nagrywają jeden numer. Tego samego roku Dany solo nagrywa „Hip-Hop Power”. W 1994 Dany z Ojcem Zmianą zawiązują Podziemie, do którego później dochodzi THCihy, Shalo i lider zespołu Śfider Anyy – Hidi. Tak powstaje Podziemie/BMS (Banda Muodyh Squrvysynuf). W 1997 nagrywają demo, z którego „Frajerzy MC” trafia na CD – dodatek do magazynu Klan. W 1998, po powrocie Bobka z Nowego Jorku do Chrzanowa, Dany i THCihy zawiązują z nim Kolektyf. Wkrótce z Kolektywu odchodzi Cihy, w skład wchodzi El Pablo, chłopaki zmieniają nazwę i tak powstaje PF. W 1999 własnym nakładem wydają „Konflikt wydaje się być nieunikniony”. W 2000 Klan wydaje „Nonkonformizm w takt minimalizmu estetycznego”, a w 2001 Blend Records wypuszcza „Apfuj, co tu tak śmierdzi, kochanie?!”.

Tak kończy się działalność POEMY. W 2005 Dany Tego – jak później ktoś napisze: „na złość swoim fanom” – wraz z Etamem Etamskim nagrywa post-rapowy album BA! Promowany przez netlabel Pink Punk. Teledysk nagrany z udziałem Kobasa Laksy, do utworu „Hare Krishna” (Dany Tego + CO), stworzony według pomysłu Huberta Czerepoka, reprezentował w 2004 sztukę polską na wystawie w Moskwie „Za czerwonym horyzontem”. W 2008 Dany Tego i El Pablo zajarani grime’em tworzą SYF. Nie kończą projektu. Wypuszczają wersję roboczą. Bobek wrócił do Nowego Jorku. Tworzy muzykę jako Poema Funku. Pablo i Dany nie tworzą”. Od siebie dodam tylko tyle, że Bobek również już nie tworzy, bo wydał ostatnią EPkę w 2017 o nazwie Precise Nouns i przestał się udzielać.

W całokształcie twórczości słychać inspiracje czerpane z Public Enemy, KRS One’a czy Ice-T. Czasami można usłyszeć trochę Company Flow. „Rap punkowy, głośny, polityczny, miejscami przeintelektualizowany” (cytując Culture.pl). Jak sam jestem wielkim fanem przeintelektualizowanych rzeczy, tak tutaj często całe wersy układane ze skomplikowanie brzmiących słów nie niosą za sobą jakiejś wartości dodanej do liryki. Czego już akurat nie jestem fanem. Myślę iż lepiej sprawdza się pojedynczy ozdobnik wrzucony w kontekst bardziej pospolitych słów. Jeżeli istniałaby taka nisza jak spoken-word-punk, to Poema byłaby zdecydowanie w niej liderem. Wybrałem na ten tekst pierwszy z trzech projektów, ponieważ spowodował najwięcej szumu w ówczesnym podziemiu – podczas gdy Nonkonformizm i Apfuj były przedłużeniami tego samego konceptu.

Dany w wywiadzie z Kecajem powiedział, że upatruje siły rapu w młodych zawodnikach z niewyparzonymi gębami, a nie w starych wyjadaczach, którzy złapali dystans, dlatego przestał nagrywać. Rozumiem podejście, ale sam się z nim nie zgadzam. Wystarczy, że odpalę sobie jakieś nowe rzeczy ludzi, o których piszę w tej i pisałem w poprzedniej serii tekstów i momentalnie przypominam sobie, że wiek (w sensie starości) w rapie to tylko liczba. Jeśli Poema Faktu tworzyłaby jazz, to zdecydowanie Max Roach wymieszany z Lewisem Parkerem. Dwie strony monety, jednocześnie tak podobne i tak inne. Jedna z najciekawszych płyt w historii polskiego rapu, którą inspirował się Pezet, cały Grammatik, Jimson, Łona, Dinal, i większość Skweru. Jest tu trochę wątków anarchistycznych, lecz Dany mówi, że nigdy się za bardzo nie utożsamiał z tą opcją polityczno/społeczną i traktował to raczej jako środek do celu swojego młodzieńczego, zbuntowanego przekazu. Do tego ogrom emocji i zero kompromisu, ponieważ konflikt wydaje się być nieunikniony. Jak kogoś razi mówione flow (oraz takie, które często się zmienia), słowa odsyłające z marszu na SJP i wersy, które czasami się w ogóle nie rymują – tooo raczej radziłbym trzymać się z daleka. Całej reszcie awangardowych wywrotowców i miłośników kontrkultury poszukujących skowytu na końcu maszynerii nocy, serdecznie polecam. Jeśli chociaż jedna osoba zrozumiała ten follow-up? Respekt.

Dyskografia dostępna do pobrania za darmo na stronie Skweru w dziale download. Wielka szkoda, że nie znaleźli za bardzo nigdy swoich naśladowców. „To, że zostaliśmy, jako PF, w podziemiu – no cóż. Chcieliśmy tego. Nie zrobiliśmy nic, żeby było inaczej. Albo – zrobiliśmy coś, żeby nas słuchano, ale nic, żeby być na piedestale. Żadne koneksje itp. Czemu? Raz, że nie nadajemy się, żeby pchać się w zad. Bob jest w stanie wyjść z imprezy, bez słowa, bo tak, bo ma taką ochotę. Ja robię tak samo, nadal. Tacy jesteśmy. A na imprezach być trzeba było” – Dany Tego, 2014.

Poema Faktu – Konflikt wydaje się być nieunikniony

Ulubiona gościnna zwrotka: Projekt nie posiada żadnej gościnnej zwrotki – Dany i Bob lecą całość sami. Plus nie oszukujmy się, w ’99 będąc trzema ziomkami z Chrzanowa raczej wątpliwe aby kogokolwiek znaleźli na tak odjechany względem reszty sceny materiał. Może jakby się szczęście obróciło dobrze, to z całego kraju tylko wczesny Eldoka.

Ulubione utwory: Liryczni Partyzanci, Brat Śmieć, Wierność

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ NASZ WYWIAD: „FINANSOWO NIE WIDZIAŁBYM JAKIEJŚ WIĘKSZEJ STABILNEJ PRZYSZŁOŚCI, JEŚLI CHODZI O WSPÓŁPRACE Z CZOŁÓWKĄ” — NORBERT GRZEGORCZYK, TWÓRCA NOLYRICS

Cała rapgra w jednym miejscu. Obserwuj nas także na – Google News

fot. cover płyty Poema Faktu – Konflikt wydaje się być nieunikniony

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz!
Podaj swoje imię

Ciekawe tematy