„Pęknięta WARGA” – Fabijański dissuje Zdvpy

Ostatnio pisaliśmy, że Maciej Dąbrowski aka Człowiek Warga, zaprosił do swojego programu Sebastiana Fabijańskiego. Dziś z kolei na YouTube wleciał diss „Pęknięta WARGA”.

Maciek w swoim programie nie prowadzi „zwykłych rozmów”, ponieważ są one w większym lub w mniejszym stopniu reżyserowane.

Również ten diss ma być chyba po prostu zabawny. Eh, zatrzymajcie, tę karuzelę śmiechu – chciałoby się rzec.

ZOBACZ TAKŻE: DUDEK Z LUŹNYM KAWAŁKIEM I NIETYPOWYM GOŚCIEM

Jaki adresat taki „diss”. Zimna szesnastka plus refren specjalnie dla Macieja Dąbrowskiego „z dvpy”. Znaj łaskę pajacu. – czytamy w opisie

„Pęknięta WARGA”

Przypomnijmy, że aktor-raper niedawno wydał płytę:

„Jestem bezczelny, więc bezczelnie sam sobie nadałem prawo do tego, żeby wreszcie wydać album. „Wreszcie” bo robiłem rapy od 17 roku życia. Ta muzyka to pierwsza miłość, więc to materiał który, powstał z czystej, niczym nieskalanej potrzeby serca. Nie będę nikogo przepraszał, że miałem tyle szczęścia, że poznałem Adama Ostrowskiego, któremu niewątpliwie zawdzięczam, że ukazuje się mój debiutancki krążek. Wielu pewnie ma z tym problem, że w ogóle aktor wziął się za rap, ale na szczęście to nie mój problem, bo ja nie podpisałem umowy na wyłączność z aktorstwem. Z rapem też nie. Kim ja wobec tego jestem, chciałoby się zapytać? Pewnie po prostu „artystą”, ale to chyba zbyt pretensjonalne i nobliwe. Zostańmy przy tym, że jestem człowiekiem uzależnionym od artystycznego ryzyka i tą płytą karmię swój nałóg. Karmię też swoją potrzebę wolności. Co tu dużo gadać, potrzebuję tej muzyki, potrzebuję pisać, potrzebuję stać za mikrofonem, ale pytanie, czy ta muzyka potrzebuje mnie? Pożyjemy, zobaczymy.” – mówił Sebastian Fabijański.

Ostatnio pisaliśmy, że Maciej Dąbrowski aka Człowiek Warga, zaprosił do swojego programu Sebastiana Fabijańskiego. Dziś z kolei na YouTube wleciał diss „Pęknięta WARGA”.

Maciek w swoim programie nie prowadzi „zwykłych rozmów”, ponieważ są one w większym lub w mniejszym stopniu reżyserowane.

Również ten diss ma być chyba po prostu zabawny. Eh, zatrzymajcie, tę karuzelę śmiechu – chciałoby się rzec.

ZOBACZ TAKŻE: DUDEK Z LUŹNYM KAWAŁKIEM I NIETYPOWYM GOŚCIEM

Jaki adresat taki „diss”. Zimna szesnastka plus refren specjalnie dla Macieja Dąbrowskiego „z dvpy”. Znaj łaskę pajacu. – czytamy w opisie

„Pęknięta WARGA”

Przypomnijmy, że aktor-raper niedawno wydał płytę:

„Jestem bezczelny, więc bezczelnie sam sobie nadałem prawo do tego, żeby wreszcie wydać album. „Wreszcie” bo robiłem rapy od 17 roku życia. Ta muzyka to pierwsza miłość, więc to materiał który, powstał z czystej, niczym nieskalanej potrzeby serca. Nie będę nikogo przepraszał, że miałem tyle szczęścia, że poznałem Adama Ostrowskiego, któremu niewątpliwie zawdzięczam, że ukazuje się mój debiutancki krążek. Wielu pewnie ma z tym problem, że w ogóle aktor wziął się za rap, ale na szczęście to nie mój problem, bo ja nie podpisałem umowy na wyłączność z aktorstwem. Z rapem też nie. Kim ja wobec tego jestem, chciałoby się zapytać? Pewnie po prostu „artystą”, ale to chyba zbyt pretensjonalne i nobliwe. Zostańmy przy tym, że jestem człowiekiem uzależnionym od artystycznego ryzyka i tą płytą karmię swój nałóg. Karmię też swoją potrzebę wolności. Co tu dużo gadać, potrzebuję tej muzyki, potrzebuję pisać, potrzebuję stać za mikrofonem, ale pytanie, czy ta muzyka potrzebuje mnie? Pożyjemy, zobaczymy.” – mówił Sebastian Fabijański.

Ciekawe tematy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz!
Podaj swoje imię

Ciekawe tematy