ONAR, KIZO I KABE ZE WSPÓLNYM KAWAŁKIEM

fot. kadr z klipu

„Kawałek „Kortyzol” pisałem w bardzo dziwnym czasie, który nastał dla nas wszystkich. Osobiście źle znosiłem ograniczenia, brak normalnego kontaktu z ludźmi i zakazy robienia czynności, które były dla mnie jeszcze przed chwilą zwykłą codziennością. Izolacje, depresje, straty – to wszystko było wokół mnie, ale nie chciałem o tym opowiadać w dołujący sposób, na smutnym bicie. Wręcz przeciwnie, chciałem dać sobie i innym pozytywną energię.” – tak o swoim najnowszym singlu mówi Onar.

„Kortyzol” to mocny, bangerowy utwór, który mimo pozytywnego brzmienia, nie traktuje o sprawach prostych i przyziemnych. Jak sam Onar mówi – inspiracją do jego stworzenia była otaczająca naszą rzeczywistość pandemia, która zamknęła ludzi w domach i wywołała smutki, depresje oraz wszelkie głęboko schowane demony. Na albumie nie zabraknie utworów w innych klimacie, raper postawił przy jej tworzeniu na zróżnicowane brzmienia.czytamy w opisie numeru.

Ostatnimi czasy możemy zaobserwować bardzo ciekawe zjawisko. Artyści którzy na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego, są kompletnie z innych środowisk, robią kompletnie inną muzykę, czy są z innych pokoleń rapowych, a mimo tych różnic tworzą razem numery i to często naprawdę dobre. Możemy tu przywołać chociażby połączenie Margaret & Kara, DGE & Bedoes, Zbuku & Alberto, czy omawiany dzisiaj numer.

Bardzo miło się na to patrzy i oby granice/podziały które czasami widzimy coraz szybciej się zacierały.

Felietony

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz!
Podaj swoje imię

Felietony